Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dir en Grey. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dir en Grey. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 kwietnia 2014

Dir en Grey - dvd.



Trasa koncertowa "Tabula Rasa" - backstage.
Jak zwykle brak angielskiego tłumaczenia. 
Niestety nie znam japońskiego :(
Ale popatrzeć przyjemnie :)
Najbardziej tę nerwówkę przed koncem.
Chłopaki zachowują zimną krew, ale widać, że jest gorąco :)

środa, 29 stycznia 2014

Nowy singiel DeG.



22 stycznia chłopaki z Dir en Grey wydali nowy singiel "Sustain The UNtruth" - podoba się wam nowy klip? Ja jestem zachywcona - zarówno wokalem Kyo, jak i aranżacją muzyczną. Nie da się nie zauważyć, że Kyo nie stosuje growlingu, co mnie osobiście bardzo pasuje, krążą plotki, że Kyo oszczędza swój głos. Wszystko jedno jaki jest powód nieco łagodniejszego stylu wokalnego, czy zdrowotny, czy artystyczny - mnie się bardzo podoba. Poniżej tekst i tłumaczenie:



歪な君
The Inside Mind
歪な真っ赤な美
まだ塗り潰せる


そう・・・まだ

行き着いた 優しい声に 導かれ彷徨って
パレードに朽ち木と燃える

右と左がまだ残っているから
風貌問わず 愛してやれ

右手に愛情?
左手は何?

アタシキレイ

image

夕日が待つゆらゆら揺れる閉じ込められた心
俺はまだ 明日に

乱れし時淡く
淫らなお前の嘘

-----

Romaji Lyrics


Ibitsuna kimi 
The Inside Mind 
Ibitsuna makkana bi 
Mada nuritsubuseru 

Sou mada 

Ikitsuita yasashī koe ni michibika re samayotte 
Parēdo ni kuchiki to moeru 

Migi to hidari ga mada nokotte irukara 
Fūbou towazu itoshite yare 

Migite ni aijou? 
Hidarite wa nani? 

Atashi kirei 

image

Yūhi ga matsu yurayura yureru tojikomerareta kokoro 
Ore wa mada ashita ni 

Midareshi toki awaku 
Midara na omae no uso

(ROMAJI CREDIT TO LUXAKY)

-----

English Lyrics


Your deformed self
The Inside Mind
The deformed red beauty
It can still be filled

Yes, it can still

The gentle voice that I arrived at, lead the way as I wandered
Burning with the decaing trees in the parade

The right and the left still remain
Love it without caring about how it looks

Is it love in the right hand?
What’s in the left hand?

I AM PRETTY

Image
The sunset waits
My locked-up heart sways back and forth
Tomorrow, I am still

In the time of agitation is faint hope
Your dirty lies

środa, 15 stycznia 2014

Kyo. Miyavi.



Dwie rzeczy mnie ucieszyły ostatnio.

Pierwszą rzeczą jest jest kolejny koncert Miyavi'ego w Polsce, w Krakowie w Klub Studio. Odbędzie się on 23 marca w ramach trasy koncertowej "Slap The World Tour 2014".


Wcale mu się nie dziwię, że lubi u nas grać - gdzie znajdzie taką cudowną publiczność!? Miyavi ma teraz bardzo żywiołowy materiał, który, daję głowę, będzie brzmiał świetnie na koncertach.




Te utwory brzmią rewelacyjnie i mogę ich słuchać na okrągło :)




Drugą sprawą, która wprawia mnie w zachwyt jest solowa działalność Kyo z Dir en Grey.


"Wokalista DIR EN GREY, Kyo, powołał do życia nowy projekt o nazwie sukekiyo.
To zespół, w którego skład, poza Kyo, weszli także muzycy znani wcześniej w takich zespołach jakRENTRER EN SOI (gitarzysta Takumi i perkusistaMika), 9GOATS BLACK OUT (gitarzysta UTA) czykannivalism (basista YUCHI).

Zespół wystąpił już 29 grudnia jako support podczas koncertu znanego gitarzysty i skrzypka, SUGIZO, podczas jego trasy THRIVE TO REALIZE. Wziął też udział w noworocznej imprezie rockin'on presents COUNTDOWN JAPAN 13/14sukekiyo ma już także na koncie teledysk, który od 1 stycznia dostępny jest na iTunes. Piosenka do klipu nosi tytuł aftermath.

Kyo niedawno rozpoczął inny projekt, w ramach którego m.in. wydał książkę z własną poezją oraz otworzył wystawę własnych prac. Nie przestaje też działać w DIR EN GREYu. Zespół wydaje bowiem 22 stycznia nowy singiel, SUSTAIN THE UNTRUTH."
Źródło: JaME

Brzmi interesująco, prawda? Powodzenia Kyo!

wtorek, 28 maja 2013

Kyo wiosną rozdaje prezenty gwiazdkowe.





Na początku kwietnia tego roku Kyo (Dir en Grey) otworzył swoją własną, indywidualną stronę internetową. Mało tego! Utworzył hurtem konta na Twitterze, Facebooku, Youtube i Instagramie. To zupełnie tak, jakby mi ktoś na wiosnę dał zaległy prezent gwiazdkowy. Cudowne uczucie! Być może Kyo chce zrekompensować fanom swoją nieobecność z powodu pobytu w szpitalu (anginę ma chłopak, podobno), ale faktem jest, że jeśli zaczął korzystać z social media, to tak łatwo nie skończy... :)

sobota, 29 grudnia 2012

Kyo i Shinya - wywiad.



No i wreszcie się doczekałam Kyo :) Wywiad z dwoma członkami Dir en Grey, Kyo i Shinyą, odbył się 19 grudnia, więc jest to świeżynka.
Co prawda nie widzę nigdzie wersji z tłumaczeniem, jednak bardzo przyjemnie jest popatrzeć na naszego potwora jak się śmieje - wydaje się otwarty i sympatyczny. Daaawno nie widziałam tej cieplejszej strony Kyo. Także patrzcie i cieszcie oczy. I uszy. W końcu Kyo ma super głos, czyż nie?

wtorek, 25 września 2012

Tęsknimy.



Nie ma Kyo w wywiadach od tak dawna....
Można za nim zatęsknić, prawda?

Źródło zdjęć: fuckyeahkyo.tumblr.com




Reszta TUTAJ.

wtorek, 31 stycznia 2012

Scream for the thruth.



Dir en Grey zawsze mi imponowali swoją muzyką, jednak ostatnio trochę ich zaniedbałam i postanowiłam nadrobić zaległości i oczywiście znalazłam kolejny powód, dla którego DeG jest i zawsze będzie moim ulubionym zespołem.

11 marca 2011 byłow Japonii trzęsienie ziemi, potem tsunami, a do teraz mówi się o skażeniu radioaktywnym. Każdy wie? Dobra, super, lecimy dalej.

Jak wiadomo DeG, uważają, że jako zespół chcą inspirować przez swoją muzykę, a Kyo poprzez swoje teksty przekazuje nieraz bardzo sugestywne wiadomości dla swoich fanów. Wiadomo, facet powiedział sobie - zero cukierkowych piosenek o miłości - więc o czym mógłby śpiewać?

Natknęłam się w internecie na ten filmik na oficjalnym kanale chłopaków na YT:





Potem wlazłam na stronę przez nich podaną. I tam czytam co następuje:

"Otwarty list od Dir en Grey do ludzi z całego świata

Marcowe trzęsienie ziemi odebrało życie wielu ludziom, w tym wielu osobom związanych z zespołem. Teraz, w wielu miejscach w całym kraju, wykryto wysokie skażenie radioaktywne. Każdy, łącznie z nami, był narażony na działanie promieniowania i było nawet kilku, którzy mówili, że zanieczyszczenie jest tak duże, że istniało ryzyko, że w przyszłości nie będzie możliwe podróżować do USA i innych krajów.

11 marca, cały zespół był w studio w Tokio - pracował nad nowym albumem, kiedy rozpoczęło się trzęsienie ziemi. Następnie, ogrom niedoborów oraz chaos związany z przemieszczaniem się po Japonii spowodował kolejne komplikacje. Wiele myśli przychodziło nam wtedy do głowy - czy ten album w ogóle zostanie ukończony? Czy będziemy w stanie kontynuować pracę nad jego ukończeniem? I czy w ogóle jest to w porządku pracować nad nim w obecnej sytuacji?

3 sierpnia 2011 to data wydania naszego nowego krążka "Dum Spiro Spero". Normalnie byłby to wspaniały dzień, bo nasza praca ujrzy światło dzienne. Jednakże, jest wciąż wielu ludzi w Japonii, którzy cierpią z powodu kataklizmu więc chcąc zachować pewną powściągliwość, powstrzymamy się od słów radości z tej okazji.

Jednak nie możemy się zatrzymać z tego powodu. Jesteśmy obecnie w Japonii. Jednak jest to wciąż niepewne, jak wiele z tego co mówi rząd jest prawdziwe i, szczerze, nikt naprawdę nie wie co się dzieje obecnie w Japonii. Nowe środki bezpieczeństwa w związku promieniowaniem ciągle są rozszerzane na coraz wyższe poziomy, ale jedynym oficjalnym komunikatem rządu jest informacja, że "to nie szkodzi zdrowiu". Nie możemy już dłużej powiedzieć czy jesteśmy demokratycznym państwem czy nie. Jeśli nie jesteś ostrożny z tym co mówisz, zostaniesz uciszony ze znaczną siłą. W tym momencie nie mamy możliwości naprawdę dowiedzieć się co się dzieje w naszym własnym kraju.

Jednak chcemy znać prawdę. Ludzie są w stanie przezwyciężyć największe przeszkody i problemy, pod warunkiem, że znają prawdę.

Na krążku "Dum Spiro Spero" ("Jeśli oddycham, to mam wiarę") i w naszym wideoklipie "Different Sense", który wydaliśmy tuż przed premierą albumu, nasz zmysł pragnienia wzięcia udziału w tym co się dzieje, który doprowadzi do przełomu w obecnej sytuacji.

Początki czegoś tak znaczącego jak Aksamitna Rewolucja (w Czechosłowacji w 1989r.), znalazły ujście w Praskiej Wiośnie, która została zapoczątkowana przez ludzi kultury.

Do wszystkich, którzy to czytają - prosimy was, abyście zrobili co możecie, by wspomóc nas w naszych poszukiwaniach prawdy.

Z poważaniem,

Dir en Grey"

* tłumaczenie moje

Ten list zabrzmiał bardzo poważnie prawda? Czyżby w Japonii mieli dużo większe problemy społeczno-polityczne niż wielu z nas zdaje sobie z tego sprawę?



"Different Sense" proszę uprzejmie, wersja Live z angielskim tłumaczeniem.





A dla opornych polskie tłumaczenie, a jakże.

Wyjdź
Zniż się szczęścia i paradoksu wolnej zemsty
Śmiertelna dawka, niezidentyfikowane ciała, przyczyna istnienia
Teraz!
Twoja charyzma, która zabija bogów, nie jest przystosowana do prania mózgu
Drwisz z księżycowej nocy
Nasze sczerniałe słońce

Rzygam chciwością,

Narodem, w którym wyrzutkowie spiskują ze sobą
Głodni eutanazji
Zły smak
I rzeczy które są tylko na pokaz. Są one proste?
Nasze sczerniałe słońce
Wszyscy są oczyszczeni
Związani razem aby ich oświecić
Nieświadomi rzeczy utraconych
Pochłonięty i dostarczony do twoich snów
Skrywam ich uśmiechy

Wyjdź

W dół do szczęścia i paradoksu wolnej zemsty
Śmiertelna dawka, niezidentyfikowane ciała, przyczyna istnienia
Teraz!
Twoja charyzma, która zabija bogów, nie jest przystosowana do prania mózgu
Drwisz z księżycowej nocy?
Nasze sczerniałe słońce

Wkładając maskę smutku i współczucia


Żywo przez ten świat

Żywo przez ten świat
Żywo przez ten świat
Żywo przez ten świat

Rozdarta klatka piersiowa, niezdolna do pozostawienia blizn

Miłość… to fałszywy sen

Wszyscy są oczyszczeni

Związani razem aby ich oświecić
Nieświadomi rzeczy utraconych
Pochłonięty i dostarczony do twoich snów
Skrywam ich uśmiechy
Nie ma ratunku, zbliżacie się do odpowiedzi
Zatrzymać pobłażliwość, wraz z kontynuującą frustracją

Ale teraz uwaga

Przyszłość upadła
Więc… jakie jest znaczenie „niebieskiego nieba ?




Owocnej gimnastyki umysłu życzę. 
Całuski,

Chryzantema.

poniedziałek, 19 września 2011

Wywiad z Toshiyą na Boo Channel

Wywiad jest długi, niestety bez napisów, w całkiem dobrej jakości więc można się poprzyglądać kochanemu basiście. To mój ulubiony członek Dira, egzequo z Kyo ma się rozumieć.








wtorek, 21 czerwca 2011

Kyo.



Wokalista DeG jest, jak wiadomo, niesamowitą postacią - na scenie i prywatnie. Przeglądałam stare wywiady przeprowadzone z tym interesującym panem i znalazłam jeszcze jeden, nie wiem z jakiego jest roku, ale na forum został on opublikowany w 2010.

Wywiad z wokalistą zespołu Dir en grey, Kyo, z niemieckiego magazynu ROCKOON.


Famous Last Words


1. Jakie własne cechy charakteru uważasz za dobre, a jakie za złe?
Kyo: Dobra i zła: jestem szczery.

2. Jakie są trzy najważniejsze rzeczy w twoim życiu?
Kyo: Podążanie własną drogą, bycie szczerym, żadnych kłamstw.

3. Co cię naprawdę wkurza?
Kyo: Kłamstwa, oszustwa, powierzchowna przyjaźń.

4. Co sprawia, że się śmiejesz?
Kyo: Spotkanie kogoś, kto ma ze mną coś wspólnego.

5. Co sprawia, że płaczesz?
Kyo: Kłamstwa, oszustwa, powierzchowna przyjaźń.

6. Jak jest pierwsza rzecz, która robisz gdy wstajesz rano?
Kyo: Myję twarz.

7. Jaki jest twój ulubiony film?
Kyo:
Holy Mountian, Old Boy, Fetish etc.

8. Bohater z dzieciństwa?
Kyo: Kikaider01

9. Jak jest twoja ulubiona książka?
Kyo: Nie ma takiej.

10. Jaka była najzabawniejsza lub najdziwniejsza praca jaką wykonywałeś?
Kyo: Żadna.

11. Kogo nigdy nie chciałbyś poznać?
Kyo: Kogoś, kto nie rozumie mojego sposobu myślenia.

12. Co zrobiłeś z pierwszymi pieniędzmi, które zarobiłeś?
Kyo: Nie pamiętam.

13. Jaki byłby twój ostatni posiłek przed egzekucją?
Kyo: Nic specjalnego.

14. Co podoba ci się w płci przeciwnej?
Kyo: Nasze różnice/

15. Jakie jest twoje najbardziej bolesne przeżycie?
Kyo: Było ich mnóstwo.

16. Kiedy i od kogo dostałeś swój pierwszy list miłosny?
Kyo: Nie pamiętam.

17. Co w seksie lubisz najbardziej?
Kyo: Poproszę inny zestaw pytań.

18. Dla czego mógłbyś się zadłużyć?
Kyo: Mógłbym to zrobić dla kogoś kogo chcę ochraniać i bronić. Jednak takich ludzi nie ma wielu.

19. Jak i gdzie najlepiej się relaksujesz?
Kyo: Nigdy się nie relaksuję.

20. Jakie jest twoje ulubione miasto?
Kyo: Kyoto (Japonia).

21. Czy posiadasz klejnot, który dużo dla ciebie znaczy?
Kyo: Nie.

22. W jakim wydarzeniu historycznym chciałbyś uczestniczyć?
Kyo: We wszystkim co związane z UFO.

23. Co byś zrobił gdybyś się dowiedział, że świat przestanie jutro istnieć?
Kyo: Śmiałbym się.

24. Czy byłeś kiedyś o krok od śmierci?
Kyo: Byłem, ale nie chcę o tym mówić.

25. Co powinno być napisane na twoim nagrobku?
Kyo: Pozwólcie mi nadal żyć.


I znalazłam jedno bardzo ładne, urocze wręcz, zdjęcia Kyo. Jest kiepskiej jakości, ale i tak je uwielbiam!



poniedziałek, 13 lipca 2009

DeG w Warszawie.

Otóż, jeden z moich ulubionych zespołów japońskiej sceny rockowej po raz 2 w swojej wieloletniej karierze odwiedził nasz nadwiślański przybytek. Mowa oczywiście o Dir en Grey, którzy 24 czerwca wpadli do Warszawy i zagrali dwugodzinny koncert w klubie Stodoła. Jako że mam ogromny sentyment do tego miejsca postanowiłam zamieścić linki do filmików z tego wydarzenia. Wspaniale pamiętam imprezy dla licealistów, kończące się o godzinie 24:00, kiedy to byłam wstanie tańczyć do techno, ba, nawet wydawało mi się, że jestem w tym całkiem niezła, abstrahuję już od pierwszych papierosów i pierwszej nielegalnie wniesionej wódeczce przeszmuglowanej w spodniach specjalnie w tym celu kupionych... Jednym słowem: wspomnienia rock'n'roll, tak więc miejsce moim zdaniem jest jak najbardziej odpowiednie dla tego zespołu.


Jest to link do części pierwszej koncertu, polecam obejrzeć wszystkie, Kyo gada "Polska, Polska", fani nawet ładnie coś zaśpiewali i generalnie czuć było wielki entuzjazm publiczności co chłopcy nagrodzili dosyć długimi pożegnaniami. Mój ulubieniec całował każdą kostkę zanim oddał ją publiczności, Die wyglądał CHOLERNIE sexy, Kaoru był bardzo... hm... statyczny, a generalnie cały koncert degowo odjechany.

poniedziałek, 23 lutego 2009

Scandal. DeG. Miv.

Warto nadmienić o fakcie takim, że dziewczyny wydały singla 22 października 2008 pt: "Doll".
Piosenka taka typowo scandalowa, może przypaść do gustu, bo jest lekka, dynamiczna i zawsze jest na czym oczka zawiesić (dla fanów dziewcząt w szkolnych mundurkach). Zauważyłam, że nieco więcej jest o nich w necie, choćby na takim jutubku, a już nawet anglojęzyczna wikipedia ma ten zespół w swoich zasobach. Linków do wywiadów na jubtubie nie podaję, bo łatwo znaleźć, a po drugie nie ma tłumaczeń, więc nie rozumiem ani słowa, więc na cholerę mi tu takie wywiady.
Uporządkujmy sobie co się do tej pory wydarzyło...
DYSKOGRAFIA:
  1. 3.III.2008 - ukazuje się singiel "Space Ranger".
  2. 4.IV.2008 - następny "Love Pattern"
  3. 5.V.2008 - "Kagerou" (to ten animowany)
  4. 22.X.2008 - "Doll"
  5. 9.VIII.2008 - japońskie dziewoje wydają swój minialbum pt.: "Yah! Yah! Yah! Hello Scandal".
  6. 2.V.2008 - "STAR OCEAN: Second Evolution Original Soundtrack" (jeszcze się nie zorientowałam co to jest)
  7. Scandal są na tyle fajne, że nawet mają swoją trasę koncertową ;) "Japan Nite 2008" US Tour
03/16/2008 Knitting Factory, New York City, New York
03/17/2008 TT The Bears, Boston Massachusetts
03/18/2008 The Empty Bottle, Chicago, Illinois
03/19/2008 Denver, Colorado
03/20/2008 Hi Dive, Seattle, Washington
03/21/2008 San Francisco, California
03/23/2008 Knitting Factory, Los Angeles
03/28/2008 Sakura-Con: Washington State Convention and Trade Center, Seattle, Washington
03/30/2008 Sakura-Con: Washington State Convention and Trade Center, Seattle, Washington



Link do scandal w angielskiej wikipedii TUTAJ
To teraz szanowne Dir en Grey. Jedyne o czym wspomnę to ich DVD (część pierwsza) jest ono dostępne z angielskimi napisami.
(daję ten link dla porządku, każdy szanujący się fan tego zespołu już to widział)
Następny leci Miyavi. Po pierwsze nasza chłopczyna zagościła u mnie w szablonie, jako że jest jednym z moich ulubionych artystów (zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że naj), Miv wziął i wyrósł z Peace & Smile Company po 10 luatach wspólnej współpracy. Ciekawa jestem na jaką wytwórnię postawił nasz krejzolski gitarzysta.
TUTAJ jest przetłumacozne na j. angielski jego oficjalne oświadczenie z jego japońskiego dziennika z oficjalnej strony.

sobota, 13 grudnia 2008

J-Rock zbiorczo.

Taaak, zacznijmy od tego, że lubię jabłka w czekoladzie...

Przechodząc do meritum sprawy trzeba nadmienić o jednym z kolosów japońskiej sceny rockowej, mianowicie o Dir en Grey. Otóż nasze kochane chłopaki wydają nowe DVD dokumentujące trzy ostatnie lata ich poczynań. Krążek nazywa się "A KNOT OF", a co najfajniejsze już od 6 lutego będzie go można kupić również w Polsce :) Zawierać owe cudo będzie co następuje:
01. TOUR 05 It withers and withers
02. Rock am Ring 2005 / Rock im Park 2005
03. Showcase Tour / TOUR 06 IT WITHERS AND WITHERS
04. Rock am Ring 2006 / Rock im Park 2006
05. TOUR05~06 IT WITHERS AND WITHERS FINAL / TOUR 06 INWARD SCREAM
06. THE FAMILY VALUES TOUR
07. TOUR07 INWARD SCREAM
08. DEFTONES U.S. TOUR 2007 SUMMER
09. Wacken Open Air / Ankkarock Festival
10. TOUR 07 THE MARROW OF A BONE
A wygląda tak:


Dalej mamy Alice Nine, którzy wydają maxi singiel "Cross Game". Tutaj ich komenty z dnia 12.10.08 klik
A dodam jeszcze pefałkę "Cross Game", a co... klik
I jeszcze wywiad odnośnie tego singla klik


Dalej... Miyavi, którego możemy podziwiać w nowej odsłonie w oficjalnym wideo PSC Company klik
A to zdjęcie Myv zatytułował na blogu na majspejsie "Like Mona Lisa" ;)


No i jeszcze dla porządku dodam, że SuG mają już tego nowego singla, Takeru ma różowe kędzory na głowie, a piosenka podoba mi się poniżej średniej klip

poniedziałek, 17 listopada 2008

DeG zbierają bursztyny nad Bałtykiem...



Pic na wodę, fotomontaż, ale fajnie to sobie wyobrazić ;)
Tłumaczenie nieśmiertlenego "amber":


Bursztyn

Wiosenna bryza wydaje nieprzyjemny dźwięk
Gdy moje sny kruszą się, a moja przyszłość załamuje. Nie mam już nic...

Chce byś wciąż z tobą. Chcę być blisko Ciebie.
Staram się schować swoje łzy słabości za uśmiechem,
ale nie mogę już ich ukrywać dłużej.
Całymi latami śniłem, czy w końcu moja prawdziwa osobowość będzie istnieć?

Próbowałem tak bardzo z tym wytrzymać. Nawet wyciągnąłem rękę.
Ale wszystko sprowadza się do tego;
Jesteśmy w piekle pod jego kontrolą.
więc mówię ci to już jest koniec,
światła zgasły i scena pogrążyła się w ciemności.
Pozwól mi usłyszeć twój głos. wciąż chce tu być.
Żegnaj, anonimowa dziewczyno, która kochałem z całego serca.
Pamiętam naszą obietnicę, przy wiosennej bryzie owiewającej moje ciało
Moje łzy mieszają się z krwią, powołując do życia nowe marzenie w moim sercu
Aż nasz głosy zamilkną
Śpiewajmy, aż nasze głosy zamilkną


Przetłumaczone przez: http://j-rockx.blog.onet.pl/

czwartek, 2 października 2008

DeG-wywiady c.d.



Wszystkie wywiady pochodzą z forum Dir en Grey, które znajduje się po lewej stronie w moich linkach.


NEWGRAVE ISSUE 3 - KYO
Q: Twój styl wokalny jest bardzo dziwny. Gdzie znalazłeś pewność, że ten styl jest właśnie dla ciebie i inspirację, aby śpiewać właśnie w taki sposób? Czy miałeś jakieś profesjonalne treningi wokalne?
Kyo: Nie, nigdy nie uczyłem się tak naprawdę śpiewać. Sam odnalazłem właściwą drogę i styl swojej ekspresji wokalnej. Śpiewam emocjonalnie, nie ważne, czy na scenie czy w studio. Jeśli nie wkładasz w śpiew swoich emocji żadne treningi czy umiejętności nie mają znaczenia. Bez tego, publiczność z pewnością nie polubiłaby moich utworów albo, co gorsza, ja sam zgubiłbym gdzieś sens całego śpiewania.

Q: Gdzie znajdujesz inspirację do swoich tekstów? Czerpiesz ją z własnych doświadczeń? Czy pozostałym członkom zespołu kiedyś nie podobał się jakiś twój tekst i odradzali jego użycie?
Kyo: Pozostali członkowie nie ingerują w teksty pozostawiając je wyłącznie mnie, dlatego też nie radzą mi kompletnie nic. Pierwszą rzeczą, którą robię jest słuchanie skomponowanej muzyki, aby wyobrazić sobie tekst do niej pasujący. Czasem piszę teksty odwrotne niż pasujące do muzyki.

Q: W wielu zespołach nurtu visual kei wokalista stara się wyglądać, jak najśliczniej. Ty, wydajesz się mieć całkowicie inne podejście do tego. Nie wydajesz się zainteresowany wyglądem ślicznego chłopca, jak inni wokaliści. Kiedy mógłbyś wyglądać ślicznie, ty decydujesz się na straszny, odrażający bądź szokujący image. Czy to jest świadome działanie?
Kyo: Nienawidzę być 'zniewieściały', nienawidzę takich rzeczy u mężczyzn. Jest jeden głupi zespół, który kreuje dziwaczny wygląd w nurcie visual rock, chcąc uchodzić za większych odmieńców niż inni (najprawdopodobniej chodzi tu o Psycho le Cemu - przyp. Ochiyo). Nie chcę, aby kiedykolwiek Dir en Grey było odbierane w ten sposób. Każdy zespół visualowy wygląda niemal tak samo. Dlatego chcemy odnaleźć odmienny sposób tworzenia własnego stylu, może będziemy 'visual rock breakers' lub 'visual rock dropouts' (tych wyrażeń nie da się jednoznacznie przetłumaczyć, gdyż w języku polskim ciężko jest znaleźć odpowiedniki - przyp. Ochiyo). Inni zazwyczaj unikają 'niegrzecznego' stylu, ale ja nie boję się wybrać właśnie tego rodzaju i właściwie chciałbym w tym stylu pozostać do końca.


HAIIRO NO GINKA - KYO

Wywiad różni się od typowego wywiadu. Kyo miał napisać coś w rodzaju eseju o sobie. Zresztą...sami zobaczcie.

Po raz kolejny napiszę co mnie irytuję ostatnio. Po pierwsze listy od fanów
1. Nie wysyłaj bez znaczka! 60 yenów to niska opłata pocztowa. Powinieneś obliczyć, czy cię stać i dopiero wtedy wysłać
2. Klej trzyma tak mocno, że nie da się otworzyć. Próbuję z każdej strony, a w rezultacie tylko list okazuje sie podarty, a koperta nietknięta. Dlaczego?
3. Klej trzyma tak mocno, że nawet list jest przyklejony. Nie mogę go wyjąć. Byłoby w porządku, gdybym miał nożyk do listów. Jednak czytam listy. Chciałbym uspokoić wszystkich, którzy myślą,że nie czytam. Jakbym nie czytał, to bym się nie skarżył. Zostawmy już temat listów...

Kiedyś wziąłem taksówkę. Kierowca był bardzo niemiły.
'Gdzie?' warknął, a ja odpowiedziałem 'Do Shibuyi', 'Jeśli się tam dostanę' powiedział irytująco. Czułem wzrastającą irytację, więc poprosiłem go o kartkę papieru i coś do pisania. Potem spisałem jego imię i numer taksówki. Jeśli tak zrobisz, taksówkarz nagle się zmienia i robi się miły. Spróbujcie sami. Tak samo, jak kierowcy, którzy próbują ze mną rozmawiać, kiedy chcę spać. Wtedy udajesz, że do kogoś dzwonisz i mówisz: 'Oi! To ja! Powiedziałeś, że na jutro będziesz miał dla mnie przygotowane 2.500.000 yena, czyż nie? Myślisz, że uciekniesz ode mnie? Mam to na piśmie! Osoba, która ręczyła za Ueda, to ty, prawda? Jutro dostarcz mi 2.500,000 yena. Jeśli spróbujesz nawiać w nocy, znajdę cię, wsadzę do beczki, wypełnie betonem i wrzucę do jeziora. O 5 w ..... Rozumiesz?' I wtedy nagle kierowca siedzi cicho. Rozmowa się skończyła. Prowadzisz? Bądź ostrożny! Nie próbuj spowodowac wypadku i miej ze sobą prawo jazdy. Jestem już znudzony samochodami.

TEMAT: O SOBIE
Odkąd byłem dzieckiem, byłe osobą, która jeśli czegoś nie chciała zrobić, to zwyczajnie tego nie robiła. Ale jeśli było coś, co chciałem zrobić, to nic nie mogło mnie wtedy powstrzymać. Cóż, są jakieś tam rzeczy, które ze społecznego punktu widzenia trzeba wykonać, nawet jeśli się nie chcę, ale jeśli czegoś nie chcę, to znak, że nie chcę. Z punktu widzenia normalnej osoby, gadam teraz ze sobą, chociaż... (śmiech) Gdy nie mogę powiedzieć, czego chcę jestem na siebie wściekły. A gdy już powiem, okazuję się, że wcale nie jest tak. Wokalista zazwyczaj pisze teksty, którymi chce coś przekazać, prawda? Ale ja tworzę teksty i śpiewam dla siebie. Naprawdę nie ufam ludziom, a z drugiej strony jestem naprawdę nieśmiałą osobą, która nie lubi być sama. (śmiech)

TEMAT: WIADOMOŚĆ PO ROKU W LA:SADIE'S
Będąc w La:Sadie's przez rok, początki były bardzo trudne. Jednak poznałem świetnych ludzi, zdobyłem przyjaciół i to jest najważniejsze doświadczenie z tego okresu. Do tego myślę, że dorosłem (mentalnie). Myślę, że w przyszłości doświadczę wielu zmian, ale mam nadzieję, że każde doświadczenie czegoś uczy i pozwala stać się silniejszym. Dziękuję, że ciągle nas wspieracie. Proszę, czekajcie na dzień, kiedy będę mógł do was wyjść, jako całkowicie dojrzały człowiek

TEMAT: JA I DIR EN GREY
Od czasu kiedy powstało Dir en grey, cały czas myślałam, że to kapela, gdzie wszyscy się wybiją. Prawdopodobnie, każdy chcę się wybić. Wszystko przecież mogło się pomieszać i w rezultacie moglibyśmy się nie wybić. Wciąż każdy z nas pielęgnuje swój indywidualizm i sądzę, że właśnie połączenie pięciu indywidualistów pozwoliło nam się wybić.

TEMAT: TEKSTY
To mój cel. Nie ma nic poza tym. Myślę, że każdy ma jakieś złe doświadczenia, o których nie chcą mówić, a ja uważam,że to ważne, aby pozwolić im ujść. Nie spotykają nas same miłe rzeczy, więc nie jestem zainteresowany, aby o nich mówić. Myślę, że mogę być czymś w rodzaju wyroczni. Moje złe doświadczenia, zawarte w tekstach, mogą być pomocne dla ludzi z podobnymi problemami. Przeczytają tekst i pomyślą: 'Ta osoba ma większe problemy niż ja' albo ' To, co uważałem za zło jest takie marne'. Dlatego właśnie uważam,że moje teksty są potrzebne i powinny ujrzeć światło dzienne. Ale to nie jest tak, że pisze dla innych ludzi. W moim przypadku piszę przede wszystkim dla siebie. Nie musisz próbować ich zrozumieć albo inaczej, wcale nie oczekuję, że będziesz je czytał. Taki jest już ten świat.

TEMAT: KONCERTY I FANI
Ludzie, którzy mówią,że lubią Dir en grey, jako drugą ulubioną kapelę nie muszą przychodzić na koncerty. Właściwie...nie wiem, jak czują pozostali członkowie...ale jeśli jestem moim fanem, a lubisz mnie jako drugą kapelę, nie przychodź! Nie interesuje mnie nic, poza byciem pierwszym. To takie same uczucie, gdy dziewczyna mówi ci, że cię lubi, ale jest ktoś kogo lubi bardziej...to podobne uczucie...być drugim. Koncerty dla fanklubu są robione w małych miejsach. Ludzie, którzy tam przychodzą, nie przychodzą po to, aby się pośmiać. Nie przychodzą ludzie, którzy nie patrzą. Osoba, która stoi z tyłu i gapi się w przestrzeń nie obserwuje koncertu. Gdy stoisz z tyłu nie czujesz magii koncertu, nie mieszasz się z tłumem, nie zwracasz uwagi na scenę. To mnie zastanawia. Dlaczego przyszedł/szła? Jeśli ma zamiar nic nie robić powienien/-a iść do domu...nawet jeśli taka osoba jest w fanklubie. Wiem, że są ludzie, którzy chcą nas obejrzeć spokojnie, ale to mogą sobie zrobić przed TV. Na koncert przychodzi się, aby się bawić (oł je!! chyba powinno się to pod nos paru osobą podetknąć - przyp. Ochiyo)

TEMAT: KIEDY ŚPIEWAM
Myślę, że to zależy od osoby, ale zanim wyjdę na scenę, to strasznie dużo jem. Kiedy jestem głodny nie mam w ogóle sił. To sprawia, że słabo śpiewam. I dużo śpię (śmiech) śpię nawet przed śpiewaniem. Nie mam jakiś specjalnych ćwiczeń, a moją najlepszą radą, dotyczącą ćwiczenia to...myślę, że bycie dobrym bądź złym wokalistą wcale nie zależy od tego czy będziesz coś robić, czy nie. Jeśli chcesz poprawić swój śpiew, powinieneś posłuchać CD z utworami ludzi, którzy śpiewają koszmarnie. Ludzie, którzy śpiewają dobrze, oddychają w odpowiednich miejscach. Jeśli słuchasz jakiegoś wokalisty, twoje ciało zapamiętuje pewne rzeczy i już specjalnie nie musisz trenować. Odwrotnie jest dokładnie tak samo, jeśli słuchasz ludzi, którzy śpiewają źle, automatycznie przyswajasz złą technikę. Powinieneś słuchać dużo utworów ludzi, którzy dobrze śpiewają. Nie słucham zbyt wielu zagranicznych muzyków. Przede wszystkim dlatego, że naprawdę nie rozumiem wielu słów (śmiech) Ekspresja w angielskim i japońskim jest totalnie różna. Nie ma żadnej radości ze słuchania tego. Jeśli słyszę gdzieć, coś obcojęzycznego, skupiam się na muzyce, a nie słowach.

TEMAT: MUZYK CZY POETA?
Czasem się zastanawiam kim jestem. Myślę, że muszę być muzykiem, skoro jestem wokalistą w kapeli. Zespół może być wyrażony w jednym słowie zupełnie, jak ja. Członkowie, to osoby, które rozumieją się nawzajem. Jeśli miałbym porównać do jakiejś części ciała, myślę, że byłaby to moja ręka bądź noga. Dlatego musi być nas pięciu. Jeśli, któryś by odszedł, zespół natychmiast przestałby działać.

TEMAT: MOJA RODZINA
Zawsze wierzyłem, że będę sławny. Jednak moi rodzice zawsze powtarzali: 'co za uparte dziecko', 'co to za kolor włosów? zacznij pracować'. Jednak i tak nadal wierzyłem, że będę sławny

CZY TWOI RODZICE WSPIERAJĄ CIĘ TERAZ?
Tak. Ale wolałbym, aby tego nie robili. Raz mnie nie poparli i nadal mam ochotę im powiedzieć: 'Gdziekolwiek pójdziecie i tak będziecie wciąż robić to samo'.


INTERVIEW dla JMusiceEuropa - Kaoru&Shinya, lipiec, Par
Wywiad z Dir en Grey odbył się w jednym z pokoi paryskiego hotelu, w którym panowie się zatrzymali. Pięć minut przed wywiadem dowiedziałam się, z kim będę rozmawiała: Kaoru i Shinya.

J: Obiecuję wam, że nie będę się zastanawiała, co chcę wam powiedzieć, ani pytać o visual kei. Przede wszystkich, chciałabym porozmawiać z wami o waszym następnym singlu: 'Clever Sleazoid'. Czy muzycznie będzie utrzymany w konwencji ballady, jak Kasumi, gwałtowny, jak Saku, czy łączył oba te elementy, jak The Final?
Kaoru: Będzie bardziej agresywny niż wszelkie poprzednie.

J: Kto wymyślił tytuł?
Kaoru: Kyo-kun.

J: I co oznacza?
Kaoru: To osoba, która jest jednocześnie mądra i wulgarna. Która zbyt głęboko weszła w mrok i nie potrafi stamtąd powrócić.

J: Na singlu pojawią się jeszcze trzy tytuły utworów zarejestrowanych na żywo. Z których koncertów są?
Kaoru: Wszystkie zostały nagrane na tym samym koncercie, pod koniec kwietnia w Shinkiba Coast.

J: Chciałabym ponownie wrócić do waszej trasy po Europie, przede wszystkim do koncertu w Berlinie. Byliście trochę zdenerwowani tym koncertem, czy raczej nie?
Kaoru: Byliśmy bardzo zaskoczeni, zwłaszcza tym, że fani czekali przed salą już kilka dni wcześniej. Myśleliśmy, że z powodu upału ludziom nie będzie chciało się ruszać, ale oni krzyczeli i świetnie się bawili. Byliśmy zadowoleni, ale baliśmy się. Tuż przed samym wejściem na scenę kilka osób zemdlało. Kyo był bardzo zdenerwowany. Ale publiczność się wybroniła, cały czas czuliśmy ogromne wsparcie. Gdy weszliśmy na scenę wszystko się rozpłynęło i byliśmy autentycznie szczęśliwi. Nie było poważniejszych ofiar, a nam koncert podobał się niezwykle.

J: Na Rock am Ring występowaliście obok wielkich gwiazd, jakie wywarło to na was wrażenie?
Shinya: Wszystkie kapele wywarły na nas mniejszy lub większy wpływ, trudno jednoznacznie okreslić co w nas wniosły
Kaoru: Byliśmy pod wielkim wrażeniem. Jest wielka różnica między Japonią, a Rock am Ring. W Japonii jesteśmy gwiazdami, dość znanymi, mamy swoje własne garderoby etc., natomiast tam byliśmy traktowani, jak normalna kapela, dzieliliśmy garderobę z innymi. Gdy przyjechaliśmy, mówiłem do siebie, że mogę wystąpić na Rock am Ring, a potem spokojnie umrzeć. Teraz chcemy to kontynuować, ale już z większymi garderobami.

J: Wróćmy do wczorajszego koncertu w Paryżu. Jak go wspominacie?
Kaoru: Jesteśmy bardzo zadowoleni, że mogliśmy grać w Olympi, bo ten klub jest bardzo znany. Jednak mieliśmy małe problemy, gdyż na włosku wisiały koncerty, ostatnim miał być Berlin. Baliśmy się, że nie damy rady podbić Europy, ale fani przekonali nas, że jest zupełnie inaczej. Przyjechaliśmy do Paryża wcześnie rano i właściwie kompletnie nie mieliśmy co robić. Kiedy weszliśmy na scenę, dostrzegliśmy tłumy ludzi, którzy bawili się cały koncert. To było fantastyczne.
Shinya: Największe wrażenie wywarło na mnie, to balkony były niesamowicie blisko i dokładnie widziałem tłum. To było naprawdę niesamowite

J: Dlaczego nie gracie już 'Garden', nawet na Blitz5 Days nie zagraliście, mimo, że wykonywaliście utwory z różnych albumów. Czy to okres w waszej twórczości, który chcecie zapomnieć?
Kaoru: Na Blitz5 Days wydawało nam się całkiem naturalne, że nie gramy tego. Wybieramy piosenki według nastroju. Jeśli powtórzylibyśmy Blitz, możliwe,że teraz setlista byłaby całkiem inna

J: Na koniec: Czy zdradzicie cokolwiek o swoich planach?
Kaoru: W sierpniu wydamy nowy singiel, a potem planujemy trasę po Japonii, która będzie go promowała. Czekają nas pewnie wywiady i sesje. Jednak nie mogę nic właściwie powiedzieć, bo oficjalnie nic nie zostało potwierdzone. W przyszłym roku zamierzamy wydać album i zagrać koncert wyłącznie dla fanklubu. Szykujemy też niespodziankę, ale to wkrótce


AUGUST 2004
JV: Jesteście bardzo popularni poza granicami Japonii, wiedzieliście o tym?
Die: Otrzymujemy dużo maili, ale nie wiemy dokładnie ile...dużo jest z Azji i głównie z Niemiec

JV: Angielski...rozumiecie ten język?
Dir en grey: trochę *śmiech*
Kyo: Die umie całkiem dobrze

JV: Zacznijmy od początku...jak się to wszystko zaczęło?
Shinya: Poznaliśmy się wszyscy w Osace, najpierw bez Toshiyi, zanim pojawił się w kapeli

JV: W porządku! A jak wybraliście nazwę?
Dir en grey: *śmiech*
Toshiya: Nie pamiętamy! Nazwa grupy nie ma znaczenia! Wybraliśmy ją, bo świetnie brzmi

JV: Dlaczego zaczęliście od nacisku na wizualność i z całkiem innym stylem muzycznym?
Die: To wyszło całkiem naturalnie.

JV: I nadal kładziecie na to nacisk?
Die: Nasz nacisk się nie zmienił, zmienił się sposób odbierania pewnych rzeczy

JV: Wyjaśnijcie nam wasze przejście na status 'major', nie uważacie, że potoczyło się to bardzo szybko?
Kaoru: Nie, nie odczuwamy tego w ten sposób. My chcieliśmy tylko nadal grać.

JV: Skąd czerpiecie inspiracje?
Kyo: filmy, szczególnie horrory
Shinya: codzienność
Kaoru: głównie życie, wszystkie informacje, które otrzymuję od ludzi i osoby, które poznaję - naprawdę mi pomagają i inspirują
Die: to samo, co Kaoru *śmiech*
Toshiya: Każdy dzień, a także uczucia płynące z wnętrza

JV: Każdy z albumów jest inny, w różnym stylu, z różną 'otoczką'. Dokąd zmierzacie?
Kaoru: My nie zmieniliśmy własnego stylu gry. Po prostu ciągle dojrzewamy, jako muzycy.

JV: A jaki teraz jest wasz styl? Nu-metal?
Kaoru: Jeśli tak nas odbierasz, proszę bardzo.

JV: Używacie niewielu słów w którymś z europejskich języków, więc jak opisalibyście fanom swoją muzykę?
Kaoru: Piszemy głównie o bólu, cierpieniu, o fizyczności i psychice ludzkiej. Na koncertach próbujemy przekazać coś istotnego naszym fanom, poruszyć ich serca

JV: Czy macie jakieś utwory, które lubicie bardziej niż inne?
Die: Lubimy wszystkie, dlatego wciąż gramy razem.

JV: Co będzie z kapelą za kilka lat?
Die: Nie mogę przewidzieć przyszłości, aczkolwiek wiem, że nadal będziemy robić to, czego pragniemy

JV: Czy chcecie pokazać waszą muzykę w innych krajach?
Kaoru: Oczywiście *śmiech*

JV: Gdzie chcielibyście zagrać najbardziej?
Kaoru: gdziekolwiek, tam, gdzie nas zaproszą, tam pojedziemy z radością

JV: Byliście kiedyś we Francji?
Dir en grey: nie i nigdzie w Europie

JV: A język?
Dir en grey: mieliśmy trasę po Azji i było dobrze, teraz też jakoś sobie radzimy *śmiech*

JV: Coś dla francuskich fanów?
Kyo: Dam z siebie wszystko
Shinya: Jeśli będziemy w Europie, bądźcie tam z nami
Kaoru: może zawitamy do was wkrótce, bądźcie cierpliwi!
Die: Jestem pewien, że damy wam możliwość przeżycia czegoś wspaniałego, czego nie widzieliście wcześniej! Musicie tam być!
Toshiya: yoroshiku.

ORKUS, CZERWIEC 2005
Orkus: Jak opisalibyście wasz najnowszy album 'Withering to Death'?
Dir en Grey: Uczucie wątpliwości

O: Co oznacza tytuł tego krążka?
DeG: Pochodzi od słowa 'wither', czyli usychać, przemijać. Oznacza kilka rzeczy: znęcanie się nad ludźmi, ból, konflikty, wszelkie rzeczy, które są w opozycji do ciebie

O: Co oznacza kropka na końcu tytułu? Czy ma oznaczać zamknięcie, zakończenie?
DeG: Pozostawimy to ludzkiej wyobraźni

O: Skąd czerpaliście pomysły na taką, a nie inną okładkę? Kto ją projektował?
DeG: Dostaliśmy materiały i próbowaliśmy coś z nich stworzyć. Ostateczny wygląd powstał metodą prób i błędów. Tworzyliśmy wszystko sami, z niewielką pomocą profesjonalnego projektanta, który pracuje dla nas już długi czas.

O: Jak długo w sumie pracowaliście nad materiałem na ten album i nad okładką?
DeG: Komponowanie muzyki zajęło rok, a projektowanie okładki chyba 3-4 miesiące.

O: Czy czujecie, że musicie spełnić jakieś oczekiwania w związku z nowym albumem?
DeG: Ciągle mamy uczucie, że chcemy więcej.

O: Jeśli chodzi o nagrywanie w studio, jak przebiegało?
DeG: Spędziliśmy około pół roku w studiu nagrywając. Ostatnie nagranie zajęło nam około miesiąca.

O: Jak wygląda normalny dzień waszego zespołu, który spędzacie w studiu?
DeG: Staramy się zrelaksować i omawiać pomysły poszczególnych członków. Prawie cały czas byliśmy w złych nastrojach.

O: Który z was woli pracę w studio, a który koncerty?
DeG: Wszystko wygląda, jak w studiu: każdy z nas wyraża swoje zdanie, które potem Kaoru przekształca w jedno. Każdy z nas wkłada całe serce, zarówno w pracę w studio, jak i na koncertach.

O: Nigdy się nie kłócicie? Przecież każdy z was ma pewnie własne zdanie.
DeG: To niezła zabawa i do tego całkiem ekscytująca.

O: Co czujecie, gdy widzicie tłum fanów śpiewający z wami każde słowo?
DeG: To rewelacyjne uczucie. Zazwyczaj wtedy serce wali mi bardzo szybko.

O: Pniecie się w górę bardzo szybko. Kiedy zostawiacie coś za sobą, nie uważacie, że takie zmiany zawierają w sobie dużo ryzyka?
DeG: Nie myślimy o tym. Po prostu idziemy swoją drogą.

O: Graliście w Chinach i Korei. Jaka jest różnica pomiędzy tymi krajami, a Japonią?
DeG: Czuliśmy się, jak podczas pierwszego koncertu. To dało nam nową siłę.

O: Co, dla każdego z was, było najlepszym doświadczeniem na scenie?
Kyo: nic
Kaoru: granie rocka
Die: cały czas jest dobrze
Toshiya: dobrze jest zawsze
Shinya: każdy dzień jest coś wart

O: Ile osób jeździ z wami w trasy?
DeG: W naszym tournee po Japonii zwykle bierze udział około 30 osób (członkowie, menadżer, scenograf, dźwiękowcy, technicy, styliści etc.etc.)

O: Macie świetną stronę internetową, gdzie można znaleźć wiele informacji o was, ale nie ma zdjęć. Dlaczego?
DeG: Ponieważ każde pojedyńcze zdjęcie chowamy i chronimy, jak skarb

O: Używacie dużo angielskich tekstów. Czy to ułatwienie dla europejskich i amerykańskich fanów? Czy po prostu element waszego stylu?
Kyo: Używam angielskiego, gdy czuję taką potrzebę

O: Jesteście bardzo popularnym japońskim zespołem w Niemczech, a właściwie w całej Europie. Jak wyjaśnicie ten fenomen?
DeG: Nie czujemy tego.

O: Do czego dąży Dir en Grey?
DeG: Nie mamy jakiegoś określonego celu.

O: Który dzień w karierze Dir en Grey uważacie za najlepszy i nie zapomnicie go nigdy?
Kyo: Nie ma takiego, szczególnego dnia
Kaoru/Die: Nie mogę zapamiętać wszystkiego, choć cały czas jest to ekscytujące
Toshiya: Nie zapomnę po prostu czasu, czasu, który spędziliśmy razem, nie ważne, czy byl dobry czy nie
Shinya: Każdy dzień

O: Gdyby Dir en Grey nigdy nie istniał, czym byście zajmowali? Poza muzyką.
Kyo: Nigdy o tym nie myślałem
Kaoru: Nie wiem
Die: Nie jestem pewien
Toshiya: Myślę, że mógłbym robić coś innego
Shinya: Nigdy się nad tym nie zastanawiałem

O: Jakie macie plany na przyszłość?
DeG: Mamy nadzieję, że nic nas nie zawróci z drogi, którą wybraliśmy

O: Japonia jest dość egzotycznym krajem dla Niemców. Dlatego chcę was zapytać: co waszym zdaniem oznacza 'typowy Japończyk?
DeG: mrówka

O: A co myślisicie o typowym Niemcu?
DeG: Wydajecie się bardzo twardzi (czy tylko mnie się to skojarzyło? - przyp. Ochiyo)

O: A teraz kilka pytań do poszczególnych członków. Kyo, jakie są korzyści z bycia wokalistą? I czego nie lubisz w tym zawodzie?
Kyo: Naprawdę nie umiem powiedzieć co jest dobre, a co złe

O: Słyszałem, że dużo sypiasz, a jesteś bardzo energicznym człowiekiem. Ludzie mawiają, że sen jest bratem śmierci. A co ciebie fascynuję w spaniu?
Kyo: Wcale nie jestem taki energiczny, jak się wydaje. To właśnie nie spanie oznacza śmierć.

O: Twoje teksty są pełne bólu i frustracji. Czy wykorzystujesz to, jako sposób na oczyszczenie się z własnych emocji?
Kyo: Pozostawię to twojej wyobraźni.

O: Kaoru, ludzie mówią, że jesteś pracoholikiem. Kiedy jest jakiś problem z nagraniem, ty natychmiast ruszasz na pomoc. Ze studia najczęściej wychodzisz ostatni. Skąd czerpiesz na to wszystko energię?
Kaoru: Myślę, że to jest wyzwanie. Nie chcę czegoś stracić, tylko dlatego, że zrobiłem coś źle.

O: Jak powstają utwory Dir en Grey? I w jakich sytuacjach jesteś najbardziej kreatywny?
Kaoru: Kiedy tworzę, zaczynając od gitary, pomysły same przychodzą. Tworzę, gdy jestem spokojny, nigdy pod wpływem emocji.

O: Chyba ciężko jest być ciągle odpowiedzialnym za wszystko?
Kaoru: Wcale nie jest tak ciężko. Wierzę, że mogę rozwiązać każdą sytuację.

O: Die, jaki był najlepszy komplement, który kiedyś dostałeś?
Die: żaden

O: Przez ostatni czas bardzo zmieniłeś swój wygląd i styl, czy czujesz, że coś zmieniło się wewnątrz?
Die: Nie wiem

O: Krótkie pytanie. Co znaczy dla ciebie twoja gitara?
Die: czerwień

O: Toshiya, proste, ale filozoficzne pytanie: Jakie ma dla ciebie znaczenie życie
Toshiya: Chcę poznać to znaczenie, dlatego jestem w kapeli

O: Jesteś bardzo kreatywny. Czego możemy oczekiwać od ciebie w przyszłości?
Toshiya: W tym momencie nie mam czasu, aby myśleć o czymś

O: Shinya, przypominasz skałę w oceanie. Co pozwala Ci osiągnąć taki stan?
Shinya: Kiedy jestem szczęsliwy

O: Jaki jest 'trening', aby stać się tak dobrym i energicznym perkusistą?
Shinya: zdrowy tryb życia na codzień

O: Słyszałem, że bardzo lubisz psy. Wymień trzy rzeczy, które cię fascynują w nich najbardziej?
Shinya: Pysk, głos i charakter.

DeG w Niemczech
Niezapomniany występ Dir en Grey w zeszłym roku na Rock am Ring przed Deftones, Korn, Tool i Guns n'Roses na głównej scenie. Nawet dziś nie tylko japoński sztab mówi o niesamowitym występię egzotycznych rockowców. Kaoru, Die (dwaj gitarzyści), basista Toshiya, perkusista Shinya i obdarzony niezwykłym głosem, samookaleczajacy się wokalista Kyo. Ekscytującym wydarzeniem było posłuchać na żywo niesamowitej muzyki tych wielkich gwiazd, którzy w marcu tego roku wydadzą swój najnowszy album 'Marrow of a Bone'. Mieliśmy niezwykłą okazję porozmawiać z Dir en Grey o ich muzyce, a także fenomenie, jako osiąga jrock poza granicami Japonii.

SS: Czy poznaliście choć trochę Niemcy poza sceną i hotelami podczas waszego ostatniego tournee po naszym kraju?
Shinya: Dla mnie jest bardzo ważne, aby poznać miejsce, w którym jestem, dotknąć historii, poznać smak dawnych wydarzeń, które miały miejsce dawniej. W naszym zespole różnie wykorzystujemy czas wolny: albo regenerujemy siły na koncert w hotelu albo łazimy po mieście

SS: Co sądzicie o niemieckich zwyczajach, tradycji?
Die: Z początku nie mieliśmy pojęcia, czego możemy się spodziewać, ale odkryliśmy, że Niemcy i Japonia mają ze sobą wiele wspólnego. Mentalnie jesteście bardziej zamknięci niż na przykład Amerykanie. Ale teraz znamy jedliśmy wasze jedzenie, piliśmy niemieckie piwo i znamy wasze tradycje. Powoli się oswajamy i przyzwyczajamy, czując się tutaj coraz bardziej swobodnie.

SS: Czy macie jakieś zajęcia poza kapelą? Niektóre undergroudnowe zespoły nie mogą wyżyć tylko z grania, więc są zmuszone szukać innego zajęcia
Toshiya: Chyba żartujesz? Nie mamy kompletnie czasu na nic innego, ponieważ Dir en Grey pochłania nas całkowicie. Choć w Japonii jest wielu utalentowanych muzyków, którzy w wolnym czasie muszą dorabiać na przykład na stacji benzynowej, podczas gdy inni stają się miliarderami na ich muzyce. My jesteśmy pomiędzy tymi milionerami i pracoholikami - i dobrze nam z tym

SS: Jak jrock jest odbierany w Japonii? Czy jest uważany za bunt pokolenia?
Die: Istota jrocka jest bardziej skomplikowana niż wielu się wydaję i zawiera wiele w sobie, dlatego trudno jednoznacznie to zjawisko opisać. Jeden zespół ma miliony fanów, drugi wciąż pozostaje w undergroundzie. Wiele zależy od przemysłu muzycznego. Jrock jest bardzo popularny w Japonii, ale nie zmienił nic w kulturze, czy obyczajach ludzi. Ale teraz staję się to codzienne, jak zakładanie koszulki.

SS: Pewnie wiele osób szokuję pięciu wytatuowanych muzyków, którzy śpiewają o śmierci?
Kyo: Cóż, właściwie. Często starsi ludzie doznają szoku z powodu naszej muzyki, wyglądu, czy mojego samookaleczania się na scenie. Myślę, że to normalne. Nasi dziadkowie też pewnie nie znosili muzyki naszych rodziców. To może nawet pomagać wzmocnić naszą pozycję wśród młodych ludzi. Ale nigdy nie chcieliśmy być wielbieni przez wszystkich.

SS: Co niosą ze sobą wasze teskty? Czy mają jakieś przesłanie, czy są pisane dla rozrywki?
Kyo: Przez naszą muzykę chcemy dotrzeć do fanów, przekazać im coś istotnego. Wszystkie teksty piszę sam i wiekszość jest o bólu, cierpieniu, rozpaczy, czyli wszystkich emocjach, których ludzie się zwyczajnie wstydzą i próbują je ukryć w sobie. Próbuję przelać swoje emocję, chaos, który we mnie siedzi. Więc moje testy są dość osobiste.

SS: Jak duża jest rywalizacja na jrockowej scenie w rzeczywistości?
Die: Nienwidzimy się nawzajem (śmiech) Naprawdę nie jesteśmy medialnie dobrym zespołem
Toshiya: Można dostrzec w tym pozytyw: konkurencja jest naprawdę niesamowita, ale to mobilzuje do rozwoju. To duże wyzwanie. Każdy chce być inny i najlepszy w swojej kategorii. Jednak to powoduje, że jest znikoma ilość kapel, które żyją w przyjaznych stosunkach

SS: Wiele zespołów zmieniło swój androgyniczny wizerunek na bardziej normalny, przyjaźniejszy dla oka. Czy to oznacza, że muzyka stała się bardziej ostra?
Die: Tak, zdecydowanie. Pamiętam występy w niesamowitych strojach, na niebotycznych koturnach, gdzie totalnie nie dało się grać na gitarze. Wiele pracowaliśmy nad naszym wyglądem. Ale: nigdy nie chcieliśmy być koszmarni. Muzyka była dla nas zawsze najważniejsza, ale gdy ludzie nagle zaczęli lubić nas za fajną kieckę, czy mroczny makijaż postanowiliśmy po prostu się tego pozbyć. Aczkolwiek jeśli ludzie zaczną oczekiwać od nas, że będziemy grać pod ich dyktando zrobimy dokładnie na odwrót, a i tak odniesiemy sukces.

SS: Czy są w waszej muzyce jakieś typowo japońskie elementy?
Kaoru: Wszystko, co brzmi mistycznie i tajemniczo jest japońskie, choć znacznie odbiega od tradycyjnego wyobrażenia o Japończykach.

SS: Często jrock można rozpoznać, ponieważ brzmi bardziej melancholijnie i melodyjnie niż kapele z zachodu. A teraz spójrzmy na to z drugiej strony: czy uważacie naszą muzykę za egzotyczną i inną od waszej?
Shinya: To trudne. Zauważamy, że europejskie, czy amerykańskie kapele pozostają w swoim stylu. Metal pozostaje metalem, pop popem - cały czas to samo -podczas gdy u nas następuję mieszanie stylów, dźwięków, inspiracji. Myślę, że to jest zasadnicza różnica pomiędzy naszą muzyką.

SS: Czyli uważacie, że nasza muzyka jest nudna, osadzona w jednym stylu?
Toshiya: (z wahaniem) Po części tak. Jednak jest wiele wyjątków. Ale nie robimy muzyki, jak Rammstein, który zawsze brzmi tak samo, albo jak inni zachodni nudziarze. Mamy większe ambicje.