Pokazywanie postów oznaczonych etykietą japońskie święta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą japońskie święta. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 marca 2011

Dzień kobiet.

Witam serdecznie kobiety, macham wirtualnym tulipanem i zapraszam do lektury.

The Japan Times opublikował artykuł autorstwa Natalie Koch dotyczący celebracji dnia kobiet w Tokio. Moje tłumaczenie poniżej:

Tokijscy rockerzy w hołdzie kobietom

Jako że dziewczynki skończyły już swoją celebrację Dnia Dziewczynek, mogą z niecierpliwością oczekiwać większego uznania podczas międzynarodowego Dnia Kobiet w dniu 8 marca.


Dzień ten uznaje ważność politycznych, ekonomicznych i społecznych osiągnięć kobiet przez różne aktywności na całym świecie.


Z okazji międzynarodowego Dnia Kobiet w Tokio żeńska część świata muzycznego i artystycznego zebrała się w restauracji The Pink Cow [Różowa Krowa - co za nazwa! - przyp. Chryzantema] na tak zwaną GoGirls Tokyo Music Night odbywającą się 13 marca. Inauguracyjna część celebracji obiecuje noc muzyki na żywo, artystyczne występy a także poważną kobiecą energię zawierającą się w takich artystach jak między innymi japońskie zespoły: rockowy Bo-Peep oraz elektro-rockowy 19 Mirrors.


Owy event jest organizowany przez GoGirls Tokyo, lokalną organizację, której celem jest wzmocnienie oraz dostarczenie możliwości kobietom ze sceny muzycznej.


Cały dochód zebrany z opłat za wejście, ¥2,000, będzie ofiarowany HELP Asian Women's Shelter w Tokio. Jest to schronisko udzielające wsparcia mieszkaniowego w sytuacjach kryzysowych, ponadto udziela wsparcia kobietom w Japonii.


Dalej dziewczyny (i chłopaki) z Tokio!


GoGirls Tokyo Music Night odbędzie się 6 marca w The Pink Cow, Shibuya, Tokio, od 18:30 do 23:30. Wejście od 17:00, wstęp ¥2,000 zawierający jednego drinka. Więcej informacji na gogirlstokyo.yolasite.com


No, to to jest moje tłumaczenie, oryginał znajduje się TUTAJ.

A ja jestem chora i w nosie mam Dzień Kobiet!

poniedziałek, 1 listopada 2010

Święto zmarłych po japońsku.

No więc to święto jest w Japonii obchodzone nieco wcześniej niż u nas, bo zaczyna się 13 sierpnia i trwa 2 dni, ale nie są to dni wolne od pracy.

Święto nazywa się "o-bon matsuri" i jego głównym celem jest oddanie czci duchom zmarłych.

Jak to się obchodzi ???

1) po pierwsze u progu domów zapala się tzw "ognie powitalne", czyli po prostu jakieś latarenki. Ma to miejsce właśnie 13 sierpnia i tego otóż dnia duchy Japończyków walą do domów swoich, jeszcze żywych, krewnych i przyjaciół.

2) jak się duchy wyprasza ze swego domostwa? Zapala się "ognie pożegnalne"15 sierpnia... Na buddyjskich ołtarzykach domowych czekają ofiary dla duszków, więc przez 2 dni duchy mają niezłą fetę.

3) w niektórych regionach Japonii uroczystości związane z "bon" przybierają bardzo ciekawą formę: otóż ognie powitalne są zastąpione łódeczkami, w których znajdują się ofiary i latarenki. Puszcza się takie łajby na rzeki nocną porą.

4) natomiast w świątyniach czci się pamięć zmarłych w sposób następujący: na dziedzińcach odbywają się rytualne tańce zwane "bon-odori". Brzmi cholernie ciekawie. Coś takiego można też spotkać na ulicach.

TUTAJ możecie rzucić okiem na te tańce.

Spoczywajcie w pokoju grzeszne duszyczki....

wtorek, 4 maja 2010

DŁUUUGI weekend.

No i po majówce!

Tak sobie przytuptałam do poczciwej Cioci Wikipedii, chcąc sprawdzić czy w Japonii nie ma przypadkiem jakichś fajnych świąt w nowo rozpoczętym maju.

I się okazało, że ich długi weekend majowy jest dłuższy niż nasz!

Więc tak:
1.V. i 2.V. - to jest normalna sobota i niedziela (wolne...)
3.V. - Dzień Konstytucji (wolne)
4.V. - Dzień Wolny Od Pracy
5.V. - Dzień Dziecka (świętują tylko chłopcy, dzień dziewczynek jest obchodzony 3.III.)

No i właśnie trudno jest mi ustalić czy 5 maja jest wolny od pracy czy to takie święto jak u nas... Wikipedia przytacza to święto jako jedno ze świąt państwowych, więc może być wolne.

Tak czy owak japoński długi weekend w tym roku wynosił 4 lub 5 dni, a u nas w Polsce oficjalnie wolnych było tylko 3 dni.

Tak sobie marudzę tylko ;)
Po prostu nie chce mi się wracać do rzeczywistości po fajnej majówce, ot co!

niedziela, 3 stycznia 2010

(O)Shogatsu, czyli Nowy Rok w Japonii.



Szczerze się przyznam, że wcześniej jakoś nie zainteresowałam sie tym jak Japończycy obchodzą Nowy Rok. Znalazłam na japonia.org (patrz: linki na dole strony) bardzo fajny artykuł autorstwa pana Grzegorza Wąsowskiego:

"Noworoczne obchody Japończyków różnią się zgoła od naszych. Nowy Rok zajmuje pierwsze miejsce w kanonie świąt japońskich. Większość firm i sklepów jest zamknięta w okresie od 1 do 3 stycznia. Jest to czas, który Japończycy spędzają z rodziną i swoimi najbliższymi.

Każdy nowy rok traktowany jest jako odrodzenie, nowy start – dlatego też wszystko należy zakończyć przed upływem starego roku i odpowiednio przygotować się na nadchodzące „przebudzenie”. Pod koniec roku organizowane są przyjęcia „Bonenkai”. Mają one za zadanie wymazanie wszystkich nieprzyjemnych wspomnień, związanych z mijającym rokiem i wejście w nowy rok z pogodnym nastawieniem, świeżą głową i „czystym sumieniem”. Według tradycji shintoistycznej kami przekracza próg domostwa w dzień Nowego Roku. Zanim jednak Japończycy zaczną noworoczne obchody czeka ich długie i gruntowne sprzątanie i zakupy. Domy przystrajane są „kodomatsu” – dekoracjami wykonanymi z bambusa i sosny. Ustawiane są one po obu stronach wejścia do domu, co chronić ma domostwo przed wtargnięciem zła i nieczystości.

Wieczór Nowego Roku znany jest pod nazwą „Omisoka”. Przygotowywane są specjalne noworoczne potrawy – „Osechi-ryori”. Każde danie niesie ukryte w sobie życzenie – szczęścia, płodności, dobrych zbiorów, długiego życia itp. Tradycyjnie wszystkie potrawy przygotowywane były w domach – obecnie coraz częściej Japończycy kupują gotowe dania w supermarketach. W różnych regionach spożywane są inne dania noworoczne. Do najczęściej spotykanych i najbardziej popularnych należą: Ebi-no-saka-mushi, Date-maki, Kobu-maki, Kurikinton, Kuro-mame, Kinpira Gobo, Tazukuri, Namasu, Nimono, Kazunoko, Tai-no-shio-yaki. O północy rozpoczyna się Joya-no-kane – bicie dzwonów z pobliskich świątyń buddyjskich (108 uderzeń). Wielu Japończyków udaje się z pierwszą wizytą - Hatsu Mohde do świątyń – shintoistycznych i buddyjskich, aby zanieść prośby o opiekę nad domem i rodziną, pomyślny rok i zdrowie. Największe świątynie, takie jak Meiji Jingu, Kawasaki Daishi czy Naritasan Shinshoji odwiedza kilka milionów ludzi.

Nadal popularnym zwyczajem w Japonii jest wysyłanie noworocznych kartek do krewnych, przyjaciół, współpracowników czy klientów. Jedna osoba wysyła często grubo ponad 50 kartek. Mają one specjalny stempel doręczenia 1. stycznia. Ponieważ poczta nie jest w stanie dostarczyć takiej ilości kartek, stwarza studentom możliwość dorobienia i zatrudnia ich jako „noworocznych listonoszy”.

Nowy Rok – to okres wyczekiwany przez dzieci - otrzymują one otoshidama - prezenty w postaci pieniędzy od rodziców i rodziny. Okres Nowego Roku tradycyjnie zawiera szereg zabaw, takich jak grę w rodzaj japońskiego badmintona (hanetsuki), puszczanie latawców (takoage) czy grę w karty (karuta). Dziś jednak widok dzieci bawiących się w tradycyjne noworoczne gry i zabawy należy do rzadkości. Większość dzieci preferuje spędzanie czasu przed komputerem. Nowym zwyczajem stało się również rodzinne oglądnie programu muzycznego Kohaku uta gassen emitowanego przez NHK, z udziałem największych gwiazd minionego roku.

Obecnie coraz częściej zaobserwować można odejście od tradycji noworocznych. Wielu Japończyków decyduje się na wyjazd zagraniczny, spędzenie Nowego Roku na nartach, czy też dołączają do coraz liczniejszej masy „kultywujących” neshogatsu – czyli przesypianie Nowego Roku." 


akemashite omedeto gozaimasu!
(czyli szczęśliwego Nowego... Jorku!)

czwartek, 24 grudnia 2009

Wesołych świąt!



No i tak to jest: człowiek lata, robi generalne porządki całego domu, stoi w mega kolejkach, użera się z zajebiście uprzejmymi ludźmi, gotuje, pucuje, pierze, trzepie, wyrzuca, wynosi, próbuje, przypala, glancuje, dźwiga.... A wszystko to dla 3 dni świątecznych. Nie rozumiem świątecznej gorączki. Mam ochotę zbojkotować święta!

Czy wiecie, że japońskie dzieci oglądają Misia Uszatka (tak, TEGO misia uszatka!) ????
Niedowiarków odsyłam tutaj :D

Oprócz tego dodam jeszcze, że Japończycy kupują polskie bombki i nawet znają ich polską nazwę!
Jakie to wspaniałe...