Patrzcie co znalazłam :) Każdy zna Hello Kitty - jako kreskówkę, jako gadgety (zegarki, torebki, kolczyki, buty, ciastka, okulary, wszystko-co-tylko-się-da), a jako marka stoi na równi z Coco Chanel i Gucci.
To jest oryginalna Hello Kitty.
Jak każda "gwiazda" doczekała się swojej parodii. Każda parodia, sama w sobie jest mniej lub bardziej udana, ale ta jest cholernie obcesowa i prawdopodobnie jest to właśnie to co mi się w niej podoba najbardziej:
Jest to część zdjęcia, które znalazłam na jednym z azjatyckich blogów - pewien facet założył koszulkę z takim nadrukiem.
Dla jasności, jakby się komuś nie chciało grzebać w słownikach:
"tit" oznacza "cycek" [potocznie] a "titty" znaczy hm... "cyckowy". Tak mniej więcej.
Niech was nie zmyli sjp:
Hello Kitty jest słodka, ale wiadomo... Nadmiar słodyczy grozi wymiotami.
Dobranoc dzieci boże.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śmieszne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śmieszne. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 25 lipca 2010
poniedziałek, 28 czerwca 2010
Może żarcik?
Krótko i sytuacyjnie:
- Co trenujesz?
- Oyama karate.
- Jajami o matę...?
Ps: Ten dialog naprawdę miał miejsce... ;)
Sayonara.
- Co trenujesz?
- Oyama karate.
- Jajami o matę...?
Ps: Ten dialog naprawdę miał miejsce... ;)
Sayonara.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




