Pokazywanie postów oznaczonych etykietą seriale. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą seriale. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 sierpnia 2012

Bitter Sugar.



Teraz mam urlop i postanowiłam obejrzeć jakiś japoński serial, bo już od dawna nie odwiedzałam mysoju.com - skarbnicy azjatyckich filmów i seriali telewizyjnych. Do gustu przypadł mi serial "Bitter Sugar", który opowiada historię 3 przyjaciółek, które dobijają 40-tki i życie każdej z nich jest, jak w tytule, słodko-gorzkie. Fabuła nie pędzi, ale też i nie wlecze się, ponadto bardzo mi odpowiada nienapuszona gra aktorska. W japońskim kinie można zauważyć dwie tendencje - przerysowaną, komiksową i tym samym nienaturalną grę aktorską oraz, niejako w opozycji, całkowity brak emocji w granych przez aktorów postaci, gdzie widz w zasadzie nie ma pojęcia, czy bohater filmu jest smutny, zamyślony, czy po prostu zastanawia się co by ugotować dzisiaj na obiad. Ja osobiście bardzo lubię wyrazistą, ale jednocześnie nieprzesadzoną grę aktorów, która jest sugestywna, ale realistyczna. I taka właśnie gra aktorska jest w serialu "Bitter sweet", co bardzo umila oglądanie. Serdecznie polecam tę produkcję :)

A z muzycznej strony, ostatnio wpadła mi w ucho piosenka "Wonder woman" wykonywana przez dwie z moich ulubionych wokalistek: Namie Amuro oraz Annę Tsuchiyę. Trio uzupełnia niejaka Al, której wcześniej nie znałam, ale okazało się, że już współpracowała z Amuro w jej wcześniejszych piosenkach.




czwartek, 26 stycznia 2012

LADY. I can see right through you.



Siedzę od kilku dni i oglądam sobie "LADY-Saigo no Hanzai Profile" (LADY~The Last Criminal Profile)z  Keiko Kitagawą. Polecem osobom, które tak jak ja lubią seriale kryminalno-detektywistyczne, umysłowych popaprańców w roli przestępców, oraz ambitnych detektywów. Keiko wcieliła się w rolę Kazuki Shoko - młodą, acz ambitną policjantkę, która przez jakiś czas pracowała w USA w FBI, po czym wraca do ojczyzny i podejmuje pracę, jako profiler. Ma swoisty talent do wchodzenia w umysły kryminalistów i najlepiej z całej ekipy rozumie tok myślenia oraz motywy kierujące przestępcą.

Zaletą serialu jest to, że odcinki są stosunkowo długie i akcja w każdym z nich jest dobrze rozegrana.

Polecam serdecznie.

wtorek, 14 września 2010

Galileo.



Bynajmniej nie chodzi mi o popularno-naukowy program telewizyjny.
Mam na myśli interesujący i wciągający serial detektywistyczny o tym właśnie tytule: "Galileo".

Jest to zabawna produkcja, która ze względu na paranormalne przypadki, które próbują rozwiązać główni bohaterowie przypomina mi bezsprzecznie "Zettai Kareshi".

Prym wiodą dwie postacie:

Kaoru Utsumi - jest początkującą panią detektyw, w gorącej wodzie kąpana, ale z silnym poczuciem sprawiedliwości, która zostaje przydzielona do sekcji detektywistycznej. Jako, że już pierwsza przydzielona jej sprawa sprawia jej nie lada kłopot postanawia poradzić się pewnego naukowca.
Manabu Yukawa
jest typowym naukowcem w białym kitlu zarzuconym na dobrze skrojony garnitur. Nie interesuje go KTO zabił, tylko wszelkie paranormalne zagadki, którymi zarzuca go Utsumi. Szuka czysto fizycznych, logicznych wyjaśnień i najczęściej okazuje się, że cholera, miał rację.

A więc nici z ufoludków, jak np. "W Archiwum X".

Tak czy owak, gorąco polecam :)

wtorek, 22 grudnia 2009

Detective story.



Oh, ja uwielbiam wszelkiego rodzaju śledztwa, dochodzenia, tropy, wskazówki, morderstwa, trupy, zagadki na pozór nie do rozwiązania, inteligencję oraz błysk w oczach detektywa, albo... Pani detektyw!
Moją świąteczną obsesją (ażeby trochę zbojkotować święta chociażby w moim prywatnym odczuciu) zajęłam się oglądaniem japońskich seriali o tematyce detektywistycznej. Ostatnio zaniedbałam strony takie jak mysoju oraz youtube które serwują nam niezliczoną ilość tego rodzaju pozycji. Trochę na chybił trafił wybrałam serial "KIINA". Tytułowa bohaterka jest kobietą, która bynajmniej nie wygląda ani nie zachowuje się jak stereotypowy detektyw. Wydawać by się mogło, że logiczne myślenie stoi na szarym końcu w procedurze śledztwa pani Kiiny, natomiast prym wiodą emocje, przeczucia oraz niepotwierdzone naukowo teorie. Jej zaletą jako detektywa jest pełne poświęcenie dla prowadzonej sprawy, zwłaszcza tych zapomnianych, sprzed x-lat, które zostały uznane za nierozwiązywalne/absurdalne/głupie/nielogiczne/zmyślone, itp. Kiina nie potrzebuje snu, jedzenia (może za wyjątkiem ciasteczek czekoladowych...), a życie prywatne nie stoi na przeszkodzie w karierze, gdyż pani Kiina takowego po prostu nie posiada. Polecam obejrzeć pierwszy odcinek gdzie poznacie jednego z jej ex-chłopaków. WARTO!

Link jest TUTAJ (źródło: Mysoju)

Jak na kogoś kto wczoraj zrobił sobie tipsy żelowe napisałam całkiem długiego posta.
Podrapałam się nimi w oko wieczorem próbując zdjąć prawe szkło kontaktowe.


AAA! 17:00! Weź pigułkę, weź pigułkę...

Tyle prywatnej dygresji.

Sayonara!

PS: uwielbiam mój nowy szablon z prosiakiem :D