Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miyavi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miyavi. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 marca 2014

A na jutubie...



Miyavi podbił mnie swoim nowym singlem "Guard you" - jest piosenką nieco melancholijną, miłosną, melodyjną, a Myv w teledysku wygląda nieziemsko.



Poniżej słowa:

"Guard you"


Leave you lying in your bed
Black rain is in my head

As the sun fills the blue sky

There is danger on the horizon

We can't stay to see this war

So I'll move you to the shores

Where You'll be so far from home


Sa-ku-ra

Is falling down



This is the way to guard you

To be far away from you

I'll do anything to take away the pain that harms you

And count every second til the skies are blue


Now we have to face our fears

It might turn our smiles to tears

But we're right on the front line

So for now we can't reunite
I keep dreaming of the past
But it just never lasts
How I wish time could go back



Kon nanimo sekai wa hareteruno ni

Ima mo kokoro wa nureta mama

Afureru namida wa sono made ii

Me o tojireba anogoro ni modorerukara




Na Youtube znalazłam jeszcze bardzo interesujący kanał prowadzony przez Amerykankę i jej męża Japończyka - oboje są wspaniałą, zabawną parą i poświęcili mnóstwo czasu na nakręcenie wielu filmików o japońskiej kulturze. Poniżej na zachętę proponuję kilka z nich:


środa, 15 stycznia 2014

Kyo. Miyavi.



Dwie rzeczy mnie ucieszyły ostatnio.

Pierwszą rzeczą jest jest kolejny koncert Miyavi'ego w Polsce, w Krakowie w Klub Studio. Odbędzie się on 23 marca w ramach trasy koncertowej "Slap The World Tour 2014".


Wcale mu się nie dziwię, że lubi u nas grać - gdzie znajdzie taką cudowną publiczność!? Miyavi ma teraz bardzo żywiołowy materiał, który, daję głowę, będzie brzmiał świetnie na koncertach.




Te utwory brzmią rewelacyjnie i mogę ich słuchać na okrągło :)




Drugą sprawą, która wprawia mnie w zachwyt jest solowa działalność Kyo z Dir en Grey.


"Wokalista DIR EN GREY, Kyo, powołał do życia nowy projekt o nazwie sukekiyo.
To zespół, w którego skład, poza Kyo, weszli także muzycy znani wcześniej w takich zespołach jakRENTRER EN SOI (gitarzysta Takumi i perkusistaMika), 9GOATS BLACK OUT (gitarzysta UTA) czykannivalism (basista YUCHI).

Zespół wystąpił już 29 grudnia jako support podczas koncertu znanego gitarzysty i skrzypka, SUGIZO, podczas jego trasy THRIVE TO REALIZE. Wziął też udział w noworocznej imprezie rockin'on presents COUNTDOWN JAPAN 13/14sukekiyo ma już także na koncie teledysk, który od 1 stycznia dostępny jest na iTunes. Piosenka do klipu nosi tytuł aftermath.

Kyo niedawno rozpoczął inny projekt, w ramach którego m.in. wydał książkę z własną poezją oraz otworzył wystawę własnych prac. Nie przestaje też działać w DIR EN GREYu. Zespół wydaje bowiem 22 stycznia nowy singiel, SUSTAIN THE UNTRUTH."
Źródło: JaME

Brzmi interesująco, prawda? Powodzenia Kyo!

piątek, 5 lipca 2013

Miyavi i shamisen.



Miyavi od zawsze miał skłonności do retro - kabuki, samuraje, stare oldschoolowe instrumenty. Z tym shamisenem bardzo fajne jam session wyszło.

wtorek, 3 lipca 2012

Makijaż japoński. Miyavi i nowy singiel "Day 1"

Ostatnio dość intensywnie bawię się makijażem. Zapisałam się do szkoły wizażu, organizuję w weekendy sesje zdjęciowo-makijażowe z przyjaciółkami i początkującymi modelkami - tworzę swoje portfolio. Japońskie trendy makijażowe oraz wszelkie japońskie produkty do makijażu: kosmetyki, cienie, bazy, kremy, sztuczne rzęsy, kolorowe soczewki kontaktowe.... Wszystko to co japońskie rządzi na azjatyckich rynkach i to właśnie Japonki wyznaczają trendy, którymi podążają Chinki, Koreanki, Wietnamki, Singapurki, Malezjanki, Filipinki....

W każdym razie, jeśli jesteście ciekawi, jakie makijaże są najpopularniejsze wśród Japonek, to znalazłam bardzo fajną stronę w Internecie, gdzie dziewczyny tworzą przystępne filmiki na youtube, z angielskimi napisami, więc wszystko można nie tylko obejrzeć, ale i zrozumieć :)

Strona nazywa się Cutie Channel. Jest po japońsku, ale dość łatwo się tam można odnaleźć, bo nagłówki poszczególnych działów na stronie są po angielsku, więc bez problemu znajdziecie widea, bez problemu znajdziecie swoją ulubioną modelkę, która zaprezentuje nowy makijaż, a także zabierze was np. do fryzjera na zabieg pielęgnacyjny włosów :) Strona jest, jak sama nazwa wskazuje, słodziutka, dziewczęca i bardzo japońska. Poniżej jeden z filmików, który mi się szczególnie spodobał:




A Miyavi ma nowy, ŚWIETNY singiel :)Piosenka nazywa się "DAY 1" i jest nieco elektroniczna, ale oczywiście nasz artysta i tak dał popis swoich umiejętności gry na gitarze. Za to go uwielbiamy, prawda?? Energiczny, wykrzyczany i dający kopa kawałek. Enjoy!



Oczywiście nie mogę znaleźć słów, a szkoda, bo Miv śpiewa w dużej części po angielsku. Jak znajdę do wrzucę.

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Miyavi w Polsce.



Dopiero teraz sobie przypomniałam, że Myv miał koncert w Gdańsku tej wiosny - pierwszy koncert w Polsce! Takie ważne wydarzenie dla fanki tego artysty, a ja zupełnie pokpiłam sprawę...

Tłumaczę się licencjatem. I tyle. To były ciężkie miesiące. Ale wróciłam z wakacji wypoczęta i opalona więc czas na malutki update.

Koncert w Gdańsku wypadł naprawdę świetnie. Na YT można obejrzeć masę filmików z tego wydarzenia, jakościowo niemal wszystkie są bardzo dobre (chyba coraz lepsze telefony robią, a ja jak zwykle w tyle z nowinkami technicznymi...). Poniżej "Selfish Love", które wypadło śpiewająco - śpiewaliśmy słowo w słowo z Miyavim, nawet dał nam kilka solówek wokalnych ;) Kocham tę piosenkę.


niedziela, 1 sierpnia 2010

Pobrzdękując na koncercie.



Miyavi jak zwykle daje czadu na swoich koncertach. Akurat dzisiaj dał jeden z nich i juz na YT jest filmik (dobrej jakości!). Polecam. Miyavi słodki, rozbrykany i entuzjastyczny - polecam.


niedziela, 13 czerwca 2010

Miyavi - Power Breakfast.

Trochę muzycznie.
I szybko.
Miyavi.
Filmiki.

Miyavi w Power Breakfast (Takie chińskie "Dzieńdobry tvn" -_-") - jakość nie najlepsza, bo ktoś nagrywał program siedząc przed telewizorem, ale za to są napisy angielskie.

Miyavi w studiu telewizyjnym - śpiewa, brzdąka i tupie nóżką, do której ma przymocowany tamburynek - to też jest z tego chińskiego programu, ale ktoś to nagrał będąc w studio, więc jakość jest o niebo lepsza :)

Pozdrawiam!

Ach, jak już przy moim ulubionym gitarzyście jesteśmy to jakby ktoś nie znał jeszcze strony polskiego fanklubu Miyaviego to znajdziecie go TUTAJ.

I jeszcze jedna ciekawostka. Jak się wygoogluje "Miyavi" to oficjalna strona tego artysty znajduje się na... 6 miejscu :/ Wikipedia jest na 1, oficjalny myspace na 2.

Już mnie nie ma.
Bo czasu też nie ma.

niedziela, 21 marca 2010

Co jeszcze?



No właśnie, wczoraj napisałam posta o Emi, ale zapomniałam dopisać jeszcze kilku interesujących faktów.

FAKT NR 1
.
Miyavi wydał oficjalne PV "Survive", niestety nie mogę znaleźć tłumaczenia :(
Znalazłam za to na pocieszenie jeszcze inny filmik, z World Tour Documentary DVD, który był przez jakiś czas oficjalnym teledyskiem do tej piosenki.

PV "Survive"




oraz World Tour Video "Survive"







FAKT NR 2.
Znalazłam bardzo ciekawy Vlog na youtube pewnej Japonki, która mówi całkiem przyzwoicie po angielsku. Obejrzałam jej wszystkie filmiki i chciałabym ją z tego miejsca gorąco polecić moim czytelnikom :)




Niestety, ostatni film został nagrany 2 lata temu i nie wygląda na to żeby ten kanał został reaktywowany. Jednak obejrzeć zawsze warto, bo można się interesujących ciekawostek dowiedzieć o Japonii.

niedziela, 2 sierpnia 2009

Miyavi tatą.


Taaak, więc Myv został ojcem dnia 29 licpa. 10 dni po moich urodzinach! Imię nadobnej dziewuszki:

愛理 "Lovelie"

愛 stands for Love
理 stands for Reason
czyli:
"The reason of Love"

Lovelie Miyavi Ishihara


Na drugie ma Miyavi, po tatusiu. Urocze, prawda? Całe info zaciągnięte z myspace Myva.

Gratulować?
Idziemy pić proszę państwa!

poniedziałek, 13 lipca 2009

Miyavi JaME Polska.

Mój ulubiony gitarzysta jest już prawie tatusiem, małe bobo ma przyjść na nasz ziemski padół w te wakacje, więc ja oczekuję radosnej nowiny lada dzień.

Postanowiłam wkleić tu wywiad zapożyczony od JaMe Polska, które całkiem mi się podoba.


Konferencja prasowa z miyavim na Anime Matsuri
(przeprowadzone 10 kwietnie 2009)


10 kwietnia, dzień przed swoim wyczekiwanym koncertem na Anime Matsuri, miyavi znalazł czas w swoim napiętym harmonogramie, by wziąć udział w konferencji prasowej w małej sali konferencyjnej, z udziałem jeszcze mniejszego grona przedstawicieli prasy. Mówił otwarcie o swojej muzyce, fanach, odejściu z PS COMPANY, małżeństwie i zbliżającym się ojcostwie.



Odkąd rozpocząłeś karierę solową, podczas tworzenia swoich utworów czerpałeś z wielu różnych gatunków muzycznych. Teraz, kiedy zakończyłeś współpracę z KAVKI BOIZ, jaki kierunek muzyczny zamierzasz wybrać?

miyavi: Tak właściwie to postanowiłem oddzielić od siebie styl KAVKI BOIZ od stylu solowego artysty. Otwieram swoją własną firmę i zamierzam wyruszyć w solową trasę koncertową dookoła świata.

Mógłbyś opowiedzieć nam trochę o swojej nowej firmie, J-glam?

miyavi: J-glam. Nazwa pochodzi od japanese glamorous (japońskie olśnienie). Mój styl to właśnie J-glam rock i dlatego zdecydowałem się tak nazwać moją firmę. Uniezależniłem się z kilku powodów, między innymi z powodu małżeństwa i narodzin dziecka. Jednak najważniejszym powodem jest to, że chcę być wobec moich fanów szczery, sumienny i uczciwy.

Masz ogromną ilość fanów na całym świecie. Jak chcesz do nich przemówić za pośrednictwem J-glam? Czy jest coś, co zamierzasz zrobić, by zacieśnić więzi nie tylko z fanami z Japonii, ale także tymi z innych zakątków świata?

miyavi: Powodem, dla którego założyłem J-glam, jest chęć nawiązaniu kontaktu ze wszystkimi zagranicznymi fanami, więc czekajcie na moje kolejne posunięcie.

Planujesz utworzenie międzynarodowego fanklubu?

miyavi: Tak, właśnie to zamierzam zrobić.

Co jest twoją największą inspiracją?

miyavi: Wszystko, co mnie spotyka. Tak, po prostu wszystko. Wszystko, począwszy od rzeczy takich jak książki czy filmy, a skończywszy na przypadkowych rozmowach z przyjaciółmi - wszystko. Po prostu śpiewam o swoim życiu.

Ostatniej wiosny podróżowałeś po całym świecie. Jaki był najbardziej pamiętny moment?

miyavi: W zeszłym roku? Prawie zgubiliśmy moją gitarę. (śmiech) To było straszne.

Co się stało?

miyavi: Nie wiem. Ta firma przewozowa, nie wiem, o co chodziło, ale było z nią wiele problemów. Lecz mam też dobre wspomnienia. Za każdym razem, jak za coś się brałem, coś się działo.

Patrząc wstecz na projekt Neo Visualizm, czy sądzisz, że osiągnął sukces?

miyavi: Jeszcze nie jestem pewien, ale zamierzam kontynuować ten projekt. Zasadniczo Neo Visualizm i J-glam są równoznaczne. To nowy styl, nie taki jak stary visual kei. Po prostu pracuję nad stworzeniem nowego nurtu.

Czy planujesz niedługo zagrać amerykańską trasę koncertową?

miyavi: W sumie to tak. Nie ogłosiłem jeszcze tego oficjalnie, ale zamierzam w grudniu rozpocząć światową trasę koncertową. Zamierzam urządzić imprezę urodzinową, na której będą moi fani, w Japonii 14 września. Później planuję udać się do Rosji lub do jakiegoś innego europejskiego kraju. Później Ameryka, Azja i oczywiście Japonia.

Jak przewidujesz rozwój swojej firmy w ciągu najbliższego roku? Jaki jest główny cel J-glam?

miyavi: Pierwszy cel dotyczy mnie. Później chciałbym zostać producentem lub wspierać dobrych japońskich artystów, aby mogli występować za granicą. Nie wiem, kiedy dokładnie to się stanie, może już w przyszłym roku, ale planuję właśnie coś takiego.

Domyślam się, że będą to tylko japońscy artyści, skoro nazwa wytwórni to J-glam.

miyavi: Nie, nie tylko japońscy artyści. Jestem w połowie Koreańczykiem, ale urodziłem się w Japonii i chcę szerzyć japońską kulturę na całym świecie.

Jakiego rodzaju artystów będziesz szukał do współpracy z J-glam?

miyavi: Każdego rodzaju. Jak stepujący tancerze, malarze, wyczynowcy czy KAVKI BOYZ, takich artystów. Nie chcę, by tworzyli muzykę, tylko muzykę. W Japonii ciężko jest trzymać się tylko muzyki. Innego rodzaju wykonawcy też są artystami. Oni wszyscy myślą o swojej promocji i tego typu rzeczach, więc...

Wspomniałeś, że chcesz stworzyć styl różny od visual kei, nie przypominający starego visual kei. Czy czujesz, że stary visual kei stał się wtórny i przerysowany?

miyavi: Nie. Szanuję stary visual kei i mam wielu przyjaciół tworzących w nurcie visual kei. Wszyscy zaczynaliśmy w przemyśle visual kei, lecz jednocześnie czuję się odpowiedzialny za stworzenie nowego stylu dla nowego pokolenia i dlatego stworzyłem Neo Visualizm.

Co najbardziej ci się podobało w amerykańskiej trasie koncertowej?

miyavi: Straciłem już swoje prawo jazdy, więc nie było tam zbyt wiele rzeczy do robienia, ale lubię przyjeżdżać do Los Angeles. Jest tam wielu fanów, którzy na mnie czekają.

W 2004 roku miałeś występować na A-konie, lecz nic z tego nie wyszło. Jak czujesz się teraz, występując na konwencie anime, gdy masz za sobą światową trasę koncertową?

miyavi: Cieszę się. Lubię anime.

Jakie było największe wyzwanie, z którym musiałeś się zmierzyć w ciągu ostatniego roku, nie tylko w życiu zawodowym, lecz także prywatnym, biorąc pod uwagę, że zakładasz własną firmę i wkraczasz w nowe obszary swojego życia?

miyavi: Zostanę tatą. (uśmiech)

Jak sądzisz, jakie przeszkody musi pokonać visual kei jako gatunek, by zdobyć uznanie za granicą, w Ameryce i Europie?

miyavi: Nie wiem - to coś bardzo wyjątkowego. Sądzę, że ten styl bardzo różni się od zespołów zagranicznych, nawet tych, które stosują sceniczny makijaż. Azjatyckie zespoły są bardziej... Nie wiem - nie potrafię tego wyjaśnić po angielsku.

W jaki sposób, jeśli w ogóle, zmieniły się twoje metody pracy nad tekstem i podczas komponowania muzyki na przestrzeni lat?

miyavi: Zasadniczo wciąż szukam swojego stylu, prawda? Do tej pory szukałem samego siebie i dlatego zmieniałem się. Od tej pory, jak już wspomniałem, zamierzam osobno zająć się uliczną muzyką tworzoną z KAVKI BOYZ oraz moją solową karierą. Nie wiem, jak dokładnie to będzie wyglądać, bo jestem tylko człowiekiem. Więc cały czas się zmieniam, prawda? Jednak mogę powiedzieć, że zawsze starałem się po prostu być ze sobą szczery.

Kiedy występujesz poza Japonią, naturalne jest to, że wielu fanów nie zna japońskiego i nie mogą zrozumieć słów twoich piosenek. Czy czujesz, że muzyka, występ i sam wokal potrafią przekazać zamierzone znaczenie, czy też zachęcasz fanów do szukania tłumaczeń twoich tekstów?

miyavi: Bez słów? Tak, mam nadzieję, lecz tekst jest też ważny. Niektórzy fani tłumaczą teksty moich piosenek i umieszczają je na fanowskich stronach, za co jestem im bardzo wdzięczny.

Jesteś teraz bardzo popularny. Czy tęsknisz za czymś, co miałeś w czasach, kiedy byłeś jeszcze artystą indies?

miyavi: W sumie to popularność nie jest moim celem, ale chcę rozpowszechnić moją muzykę, gdyż wierzę, że opowiada ona o moim życiu. Wciąż jestem w drodze. Jeszcze nie czuję się spełniony.

Czujesz, że rozwinąłeś się od czasów swojego pierwszego albumu jako solowy artysta?

miyavi: Gagaku, tak? Właściwie to przed wydaniem tego albumu nigdy wcześniej nie śpiewałem.

Wiele razy mówiłeś, że twoje życie jest związane z twoją muzyką, a twoja muzyka jest związana z twoimi fanami. Czy jest jakaś wiadomość, którą chciałbyś przekazać swoim fanom?

miyavi: Tak. Jak napisałem na swojej stronie MySpace, wziąłem ślub i będę miał dziecko. Ona lub on urodzi się latem, w lipcu. Chciałbym dzielić się wszystkim z moimi fanami, nie tylko w relacji fan-artysta, ale bardziej prywatnie, bo to jest mój publiczny wizerunek czy jakoś tak. Jestem miyavim. Nawet jeśli spędzam czas ze swoją rodziną, jestem miyavim.

Co dzieje się ze S.K.I.N.?

miyavi: To bardzo dobre pytanie. (śmiech) Wciąż żyje. Chcę tego tak bardzo i wszyscy staraliśmy się tego dokonać, ale wiecie, YOSHIKI zajmuje się X JAPAN, SUGIZO zajmuje się swoimi sprawami, tak jak Gackt. Ja grałem swoją trasę koncertową. Kiedyś. Kiedyś! Nie wiem. Spytajcie YOSHIKIego. (wszyscy się śmieją)

Kiedy twoi fani widzą twoje tatuaże i kolczyki, mogą sami chcieć je posiadać, biorąc pod uwagę, że jesteś dla nich wzorem. Dlaczego wyjąłeś kolczyk z wargi?

miyavi: Chciałem to wyjaśnić. Kiedy wróciłem ze swojej światowej trasy, poczułem, że już nie potrzebuję tego typu rzeczy, ponieważ jestem pewny siebie po tej trasie, zarówno jako gitarzysta jak i piosenkarz i dlatego je wyjąłem. Niektórzy mówią, że to dlatego, że się zaręczyłem i zostanę tatą, ale to zupełnie nie to. Sądzę, że moja rodzina lubi moje kolczyki i mam nadzieję, że moje dziecko też będzie je lubić. (śmiech) Ale wyjąłem je dlatego, że jestem pewny siebie jako piosenkarz.

Mając rodzinę, będąc świeżo po ślubie i z dzieckiem w drodze: co jest aktualnie najtrudniejsze w znalezieniu równowagi pomiędzy rodziną, życiem publicznym i twoją muzyką?

miyavi: Nie wiem. Dopiero stworzyłem swoją firmę, więc jeszcze nie jestem pewien. Moje dziecko też jeszcze się nie urodziło. Za pośrednictwem mediów wiadomości te rozeszły się niespodziewanie, co było dla mnie dobre, ponieważ nie wiedziałem, jak podzielić się tymi nowinami z fanami. W zespole jest wielu ludzi, którzy nie potrafią być szczerzy i dlatego chciałem się uniezależnić. To było najtrudniejsze. Chcę móc spojrzeć moim fanom w oczy. Sądzę, że była to najtrudniejsza część, przez którą musiałem - musieliśmy - przejść. Otrzymałem jednak tyle ciepłych i życzliwych wiadomości, za co jestem wam wszystkim naprawdę, naprawdę wdzięczny.

Jak przebiegł lot?

miyavi: Było... dobrze. Spałem przez cały czas. Najpierw byliśmy w San Francisco, ale nie za wiele pamiętam, bo wciąż byłem gdzieś w swoich snach.

Skoro wyjąłeś kolczyki i ściąłeś włosy, to czy usuniesz też kiedyś któryś ze swoich tatuaży?

miyavi: (śmiech) Właściwie to chciałem zrobić sobie nowe tatuaże.

Jakie?

miyavi: Nie wiem - to tajemnica.

Wszystkie twoje tatuaże są czarno białe. Dlaczego nie masz żadnych w kolorze? A może masz?

miyavi: To nie są żadne ilustracje. To przesłania. Sądzę, że umieszczę na swoim ciele jakiś mój tekst.

Czy jest coś, czego jeszcze nie zrobiłeś, a co bardzo chciałbyś zrobić?

miyavi: Cokolwiek? Jest wiele rzeczy, które chciałbym zrobić. Chciałbym zagrać światowe trasy koncertowe, większe, większe i jeszcze większe. Chciałbym dzielić się swoimi uczuciami z jeszcze większą ilością ludzi. Tak wiele rzeczy!

Czy grając w Azji i na Zachodzie czujesz różnicę pomiędzy reakcjami fanów i panującą atmosferą?

miyavi: Tak, są różnice. Trudno to wytłumaczyć. Jest to związane z reakcjami na mój ślub i na mające się urodzić dziecko. Niektóre są życzliwe, a inne (wydaje odgłos obrzydzenia). To bardzo trudne. Jestem idealizowany. Chciałbym taki być, ale to ciężkie być dwoma artystami. Tak, są różni, ale są też bardzo podobni. Jednak dzięki mojej twórczości będę mógł przesłać wiadomość do wszystkich moich fanów.

Czy masz jakiegoś ulubionego muzyka, którego podziwiasz?

miyavi: Tak, tak, gitarzysta Tomoyasu Hotei. Właśnie założył swoją stronę MySpace i umieściłem go wśród moich przyjaciół. Pewnego dnia po moim ślubie, ja... jego żona była kiedyś piosenkarką. Zostaliśmy zaproszeni do jego domu na obiad. Naprawdę go podziwiam.

Twoja żona prowadziła program "J-MELO", a ty byłeś tam kiedyś zaproszony. Czy to tam się poznaliście?

miyavi: Tak. Wtedy zrozumiałem, że jest to osoba, którą mógłby pokochać każdy. Za każdym razem, gdy jestem w jakimś programie, który prowadzi albo do którego jest zaproszona jakaś kobieta, moi fani reagują: "kim są te krowy?" lub coś w tym stylu. Lecz wtedy moi fani po prostu ją pokochali.

melody. była piosenkarką i artystką, ale teraz zajmuje się modą. Czy planujecie w przyszłości współpracować jako artyści?

miyavi: Tak, w przyszłości. Chcę jednak, by teraz skoncentrowała się na dobru swoim i naszego dziecka. Chciałbym też, aby wróciła do śpiewania. Lubię jej głos.

poniedziałek, 13 kwietnia 2009

ZONK!


Inaczej nie potrafię tego określić.

Miyavi się wziął ożenił, z niejaką Melody z tej samej branży co on, dzidziusia ma w drodze.
Jeszcze nie dalej jak w lutym pytał na swoim blogu "Gdzie do cholery jest miłość!?" a raptem teraz mi pisze, że jest żonaty i almost dzieciaty.
Ciekawa jestem jak tam będzie funkcjonowała jego już oficjalna wytwórnia i jakich innych artystów do siebie przyciągnie. Fascynujące jest patrzeć na człowieka, który nie boi się wyzwań i wciąż się rozwija zawodowo. (prywatnie zresztą też... :/)
W czerwcu znowu zawitają do nas chłopcy z Dir en Grey z czego jestem mega zadowolona, bo przybędą do stolicy tym razem. Bilety 90-100 zł, ale ja i tak wiem, że nie pójdę. Śmierci sobie nie życze... Nasłuchałam się od koleżanek uczęszczających na takie "rekolekcje" ciekawych i krwawych historii ;) Ja spasuję na filmikach na jutubku.
W związku z tym, że Myv jest w stanie 'attached' to muszę sobie innego kochanka znaleźć... Do łask powróci chyba Toto (histeryczny śmiech)!!! Czyżby zapowiedź zmiany graficznej mojego bloga...?
Jak mi się zachce.
Kurwa, a jak on TEŻ zajęty, tylko o tym nie trąbi...????
A no i dobrze, niech nie trąbi. Złudzeniami też czasami fajnie pożyć.
Środek nocy jest, a ja nie mam co robić i głupoty wypisuję. Ale, cóż, mój blog, to mi wolno, najwyżej ktoś dostanie konwulsji...
Chudnę. Coś jest absolutnie nie tak. Od prawie 2 tygodni mam prawie 100% awersję do jedzenia czegokolwiek, po pierwszym kęsie czuję jak mi się cofa wszystko.
43kg. Tak mało to ja nie ważyłam nigdy w życiu. Ale żeby w twa tygi 3kg zrzucić!??!?!?!?!?!
Jem na rozsądek, głodu nie odczuwam wcale.
Zmieniam temat, nie szkodzi, w dupie to mam.
Polecam wszystkim zainteresowanym piosenkę "Cherry Girl" Kumi Kody.
I jeszcze z naszego podwórka "Znalazłam" by Chylińska z O.N.A.
Dowiedziałam się dzięki moim japońskim wtyczkom, że tatuaże są absolutnie napiętnowane przez japońską opinię publiczną. Otóż tatuaż (obojętnie jaki, może być nawet różowy motylek na półdupku!) jest symbolem Yamakashi, koniec kropka. Nie wolno go pokazywać publicznie. Ja mam tatuaż na plecach, moja oneechan powiedziała, że mogą mnie wyprosić z a to np. z basenu, hotelu, itp. Noszę symbol Yakuzy więc propaguję przestępczośc wysokiego szczebla.
Kurwa, a chciałam sobie imię po japońsku trzasnąć na karku....
Ja chcę wakacje, rejs, słońce i kwiaty we włosach. W dupie ma sesję, prace zaliczeniowe. Daleko do tego.
A "mój" strażak, pomimo wieku ma jeden mankament: jest facetem, w dodatku leniwym. Myślał, że jak powie mi kilka słodkich słówek i potem coś bąknie o spotkaniu, kolacji i spacerze to ja z wywieszonym ozorem polecę? A chała. Chcesz, to się starasz. Nie starasz się, to nie masz. Sayonara!
Nie mam najmniejszej ochoty na linkowanie czegokolwiek. Moje wnikliwe przemyślenia muszą wystarczyć...
Patrzę teraz na zdjęcie mojej koleżanki z liceum. Już wtedy była modelką i fotomodelką (to drugie bardziej) a teraz lata sobie do Tokio paradować na wybigu... Psia krew! NOT FAIR!

czwartek, 19 marca 2009

Plum.



Wypadałoby coś napisać, bo jakoś ostatnio zaniedbałam bloga. Z moich japońskich zainteresowań to wkręcam się kolejno w dżapańskie filmy, aktualnie na tapecie jest "Absolute Boyfriend (Zettai Kareshi)", ja w sumie mogłabym takiego mieć ;)
Produkcje japońskie denerwują mnie, bo albo aktorzy nie grają wcale, czyli mają "maski" na twarzy - zero mimiki twarzy, ewentualnie ruszają gałkami ocznymi, ale wg mnie to żadna gra aktorska, chociaż oczywiście zdaję sobie sprawę, że nieraz jest to zabieg celowy.
Z drugiej strony japońscy aktorzy lubią popadać w przesadę, przesycenie aktorzeniem. Lubią grać jakby byli bohaterami jakiejś kreskówki, co moim zdaniem jest pozbawione sensu, gdyż jest jasne i oczywiste, że żaden człowiek nie może zrobić ze swoją twzrzą oraz ciałem tego co może zrobić kreskówka, ma ona bowiem nieograniczone możlwiwości. Kreskówkowo przerysowana gra aktorska nieraz działała mi na nerwy, jednak jakoś dałam radę się do niej przyzwyczaić, ale mogę to oglądać tylko wtedy, gdy fabuła jest wciągająca.
Takim tworem jest właśnie "Absolutny chłopak" - przerysowana, komiczna, absurdalna nieraz (weźmy chociaż robota-chłopaka...), ale jednak jest to takie fajne cudeńko, które mi się spodobało ;)
A Miyavi ambitne dziecko, powzięło decyzję o założeniu własnej wytwórni. W sumie pomysł zajebisty, tylko ja np. nie umiałabym założyć straganu z warzywami, a co dopiero jakąś tam wytwórnię... Cieszę się z jego decyzji, bo mówiąc szczerze to martwiłam się co teraz z nim będzie: jaka wytwórnia go weźmie pod swoje skrzydełka i jaki będzie tego efekt i czy porzucenie PS Company to był na pewno dobry pomysł?
Się chłopczę rzuciło na głęboką wodę. Ambitną, ale głęboką.
No to PLUM!

poniedziałek, 23 lutego 2009

Scandal. DeG. Miv.

Warto nadmienić o fakcie takim, że dziewczyny wydały singla 22 października 2008 pt: "Doll".
Piosenka taka typowo scandalowa, może przypaść do gustu, bo jest lekka, dynamiczna i zawsze jest na czym oczka zawiesić (dla fanów dziewcząt w szkolnych mundurkach). Zauważyłam, że nieco więcej jest o nich w necie, choćby na takim jutubku, a już nawet anglojęzyczna wikipedia ma ten zespół w swoich zasobach. Linków do wywiadów na jubtubie nie podaję, bo łatwo znaleźć, a po drugie nie ma tłumaczeń, więc nie rozumiem ani słowa, więc na cholerę mi tu takie wywiady.
Uporządkujmy sobie co się do tej pory wydarzyło...
DYSKOGRAFIA:
  1. 3.III.2008 - ukazuje się singiel "Space Ranger".
  2. 4.IV.2008 - następny "Love Pattern"
  3. 5.V.2008 - "Kagerou" (to ten animowany)
  4. 22.X.2008 - "Doll"
  5. 9.VIII.2008 - japońskie dziewoje wydają swój minialbum pt.: "Yah! Yah! Yah! Hello Scandal".
  6. 2.V.2008 - "STAR OCEAN: Second Evolution Original Soundtrack" (jeszcze się nie zorientowałam co to jest)
  7. Scandal są na tyle fajne, że nawet mają swoją trasę koncertową ;) "Japan Nite 2008" US Tour
03/16/2008 Knitting Factory, New York City, New York
03/17/2008 TT The Bears, Boston Massachusetts
03/18/2008 The Empty Bottle, Chicago, Illinois
03/19/2008 Denver, Colorado
03/20/2008 Hi Dive, Seattle, Washington
03/21/2008 San Francisco, California
03/23/2008 Knitting Factory, Los Angeles
03/28/2008 Sakura-Con: Washington State Convention and Trade Center, Seattle, Washington
03/30/2008 Sakura-Con: Washington State Convention and Trade Center, Seattle, Washington



Link do scandal w angielskiej wikipedii TUTAJ
To teraz szanowne Dir en Grey. Jedyne o czym wspomnę to ich DVD (część pierwsza) jest ono dostępne z angielskimi napisami.
(daję ten link dla porządku, każdy szanujący się fan tego zespołu już to widział)
Następny leci Miyavi. Po pierwsze nasza chłopczyna zagościła u mnie w szablonie, jako że jest jednym z moich ulubionych artystów (zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że naj), Miv wziął i wyrósł z Peace & Smile Company po 10 luatach wspólnej współpracy. Ciekawa jestem na jaką wytwórnię postawił nasz krejzolski gitarzysta.
TUTAJ jest przetłumacozne na j. angielski jego oficjalne oświadczenie z jego japońskiego dziennika z oficjalnej strony.

niedziela, 1 lutego 2009

Laruku, Myv i modniśki.

Za co można pokochać L'Arc En Ciel?

Np za to:


(polskie znaczki!)

(naszywki!)

MIYAVI.


1.
Comment EXCITE (myv wygląda uroczo).
2.
Official Bootleg live at Shinkiba Coast [12/20]
Official Bootleg live at Shinkiba Coast [07/20]
Oczywiście polecam obejrzeć wszystko, te fragmenty to popisówa z Saro i Tyko. Ale jest na co patrzeć...!
Next please!
  
Następne na tapecie są już objechane przeze mnie dziewczynki. Teraz ciąg dalszy gehenny.
Nie wiadomo dokładnie, co leży u podstaw subkultury ganguro. Wiadomo, że jest to trend w modzie nastolatek istniejący mniej więcej od połowy lat dziewięćdziesiątych. Jego centrum stanowią dwie dzielnice Tokio - Shibuya i Ikebukuro. Podstawą wizerunku ganguro są tlenione włosy, które u Azjatek przybierają nie kolor blond, lecz brązowo-rudy. Rozjaśnianie włosów to 'chapatsu' (śmieszne słowno swoją drogą...). Nieodzowne jest solarium - mocno opalona skóra to podstawa wizerunku. Kolejnym elementem charakterystycznym są oczy, które rozmaitymi zabiegami kosmetycznymi są optycznie powiększane. W garderobie donguro znajdziemy: buty na platformach, minispódniczki, kolorowe ubrania w jasnych odcieniach, a także mnogość koralików, bransoletek, kolczyków, pierścionków i kwiatów we włosach. Dominuje plastik, neonowe kolory i krzykliwość. Jednym słowem im bardziej kiczowato się wygląda tym lepiej.

Skrajną wersją wizerunku jest 'yamamba' - tutaj słowo "umiar" nie istnieje. Yamamby farbują włosy na jeszcze jaśniejszy, platynowy odcień i opalają się na skrajnie ciemny brąz. Stosują jeszcze więcej trik powiększający oko - malują górne powieki jasnymi cieniami, dolną zaś krawędź obficie zaznaczając na biało. Czasami naklejają sobie także świecące diamenciki, by połyskujące światło dodało blasku i powiększyło oko. Nie brakuje też pokaźnych niczym wachlarze sztucznych rzęs i jasnoniebieskich soczewek kontaktowych. Dla ukoronowania wizerunku biała szminka na ustach. (blech!)
Yamamba i ganguro to nie tylko wygląd, chociaż to właśnie on przyciąga najwięcej uwagi. Dziewczyny z subkultur wypracowały także swój własny język - mieszaninę zmodyfikowanego japońskiego z angielskimi słowami. Lans pełną gębą. W słowie pisanym używają łacińskich liter i znaków interpunkcyjnych. Posługują się dużą ilością zdrobnień i skrótów.  (Podejrzewam, że jeszcze seplenią niczym małe dziewczynki).

Nieodłącznym gadżetem jest telefon komórkowy - młode Japonki zdobią swoje komórki naklejkami-zdjęciami ('purikura'). Ganguro gals (czyli dziewczyny ganguro) mają własne magazyny, takie jak "Egg" - z praktycznymi radami na temat makijażu, zdjęciami wystylizowanych dziewcząt, sondażami odnośnie tego co trendy a co nie, przewodnikami po butach, komórkach i różnych akcesoriach, które aktualnie są na topie. Jeśli chcą potańczyć idą do specjalnych klubów, gdzie tańczą Para-Para. Para-Para to układ ruchów dopasowany do konkretnej piosenki, który każdy obecny w klubie tańczy w identyczny sposób. Opanowanie wszystkich ruchów nie jest proste i jeśli komuś uda się dojść do perfekcji, może zająć zaszczytne miejsce na podwyższeniu, z którego każdy go widzi.

niedziela, 4 stycznia 2009

Wywiadzisko.



Nieśmiertelne JaME. Tym razem o Peace & Smile Carnival. Filmików oczywiście nie ma :/ Przynajmniej ja nie znalazłam.

Peace & Smile Carnival to wydarzenie, które odbędzie się 3 stycznia w Nippon Budokan. Wystąpi pięciu artystów, którzy należą do PS COMPANY: miyavi, Kagrra, Kra, the GazettE i alice nine (SuG i SCREW zagrają jako support). Ponieważ są oni tak popularni, obsługa jest bardzo zajęta. To mające odbyć się 3 stycznia, skupiające same gwiazdy wydarzenie ma na celu uczczenie 10-lecia działalności PS COMPANY. Zebraliśmy pięciu wokalistów, jako przedstawicieli występujących grup, i po raz pierwszy zrealizowaliśmy wspólną sesję zdjęciową. Te wypełnione silna aurą każdego wokalisty i całkiem mocne zdjęcia zdecydowanie stanowią w pewnym sensie rzadkość.

miyavi
What is THE NEWEST STYLE?

miyavi zagrał w czasie wiosny i lata 2008 roku światową trasę koncertową, której tak długo pragnął, a jego popularność wzrosła. Oczywiście to nie było celem artysty, ale zachęty docierające do miyaviego z każdego kraju stały się jego częścią. Czego więc muzyk spodziewał się po tym wydarzeniu? Rozmawialiśmy z nim na temat wielu spraw, zapytaliśmy o jego punkt widzenia. 24 grudnia ukaże się album miyaviego z remiksami, zatytułowany Room No.382, i DVD THIS IZ THE ORIGINAL SAMURAI STYLE -miyabiteki ni juuichi seiki gata sekai kenbun roku + Kabuki danshiteki kindai ukiyo douga shuu-, na którym znajdzie się materiał z ostatnich dwóch lat. To wydaje się interesujące patrzeć w przeszłość na to, co artysta zdążył dokonać do tej pory i zastanawiać się, gdzie będzie w przyszłości.

Będziesz pracował podczas nadchodzącego Nowego Roku. Udajesz się pod koniec roku i na Nowy Rok poza Japonię, prawda? (śmiech)

miyavi: Tak! Ale to jest 10-lecie PS COMPANY, a ja współpracuję z nimi od momentu, kiedy byłem w Due'le quartz, więc sporo czasu, a to jest ich rocznica. Jestem szczęśliwy, że mogę uczcić tę rocznicę w taki sposób... ALE... (śmiech)

ALE? (śmiech)


miyavi: Mój rozkład zajęć na koniec roku i na Nowy Rok został całkowicie przez to pomieszany. (śmiech) Nie, tak długo jak wracam do Japonii przed dniem koncertu...

Nie przesadzaj. (uśmiech)

miyavi:
Pomijając to, każdy z nas pracuje ciężko na tej scenie i jestem zaszczycony mogąc tam być i zademonstrować to innym.

Ponieważ pracujesz już tyle czasu, za więcej rzeczy jesteś odpowiedzialny.


miyavi:
Tak! Musieliśmy wnieść biurka do gabinetu, kiedy oni je dostali (śmiech). Tam jest sama żeńska załoga i my w tym czasie jesteśmy członkami zespołu.

Jakieś trzy lata temu została zorganizowana trasa koncertowa PSC po wszystkich salach Zepp. Pamiętasz, co wtedy czułeś?


miyavi: Kiedy ją zakończyłem, wydawało mi się, że jest na nią trochę za wcześnie. Tym razem, i myślę, że dotyczy to wszystkich, dorośliśmy, więc to jest dobry czas. Dopiero co zakończyłem światową trasę. Od czasu mojego przybycia do Tokio w wieku 17 lat, zagranie światowej trasy koncertowej było jednym z moich celów. Ale to nie jest moje ostateczne dążenie, zaledwie jeden z etapów.


Isshi (Kagrra,)
fairytale invasion

Kagrra, otworzyła nowy rozdział w swojej muzycznej karierze, grając w drugiej połowie tego roku w sierpniu swoją pierwszą europejską trasę koncertową oraz wydając we wrześniu swój nowy singiel, Uzu. Podczas rewizji świata swoim oryginalnym na muzycznej scenie "japońskim stylem" jej członkowie stworzyli znakomite piosenki z chwytliwymi melodiami i świetnym brzmieniem. A co z występem w Nippon Budokan? Cóż, zagrają klubową trasę 極~kiwami~ oraz pojadą w listopadzie i grudniu w różne miejsca, gdzie będziemy mogli zobaczyć ich robiące wrażenie koncerty. W tym wywiadzie zapytaliśmy Isshiego o jego dotychczasowe perspektywy oraz o widoki na przyszłość.


Na początek chcieliśmy cię zapytać o waszą pierwszą zagraniczną trasę koncertową, która miała miejsce w sierpniu. Jakie były twoje wrażenia, szczerze?


Isshi: To była po prostu zabawa. Słyszałem od ludzi dookoła, że może być bardzo ciężko z takimi terminami i jeżdżeniem dookoła, ale nie było żadnych problemów. Ale wydaje mi się, że niektórzy członkowie zespołu mają inne odczucia. (śmiech)

Mogę zapytać kto taki?

Isshi: Cóż, Nao nienawidzi latać samolotem (śmiech), a my poruszaliśmy się przede wszystkim samolotami. Podczas koncertów to nie był normalny on. Trochę siebie nie kontrolował.

Masz na myśli, że pokazał tę część swojej osobowości, której nigdy nie pokazywał na koncertach w Japonii?


Isshi: Oczywiście. Nie tylko on, ale wszyscy czuliśmy się w pewnym sensie podekscytowani. Na przykład kiedy graliśmy piosenkę Kotodama, publiczność machała wachlarzami. Wtedy stwierdziłem, że w naszym brzmieniu czegoś brakuje, co było spowodowane tym, że Akiya i Nao rozgrzewali publiczność nie grając na instrumentach. (smiech)

Kagrra, ma wiele brzmień. Akiya nawet powiedział kiedyś coś takiego: "Pracuję rozpaczliwie ciężko, żeby zagrać nasze piosenki podczas naszych koncertów".

Isshi: To było niesamowite. Wszyscy byli bardzo agresywni.

Ekscytacja publiczności była olbrzymia, prawda?

Isshi: Tak. W Japonii rozumiemy nasz język. To jest uniwersalne odczucie w stylu: "To jest piosenka, podczas której stoimy i uważnie słuchamy" lub "To jest piosenka, podczas której agresywnie się ruszamy", ale w innych krajach słuchacze ruszają się w ten sposób podczas każdej piosenki. Po prostu ruszają się podczas każdej piosenki. I kiedy graliśmy Utakatę, oni wszyscy śpiewali jak wielki chór. Zastanawiałem się, skąd znają tę piosenkę.


Keiyuu (Kra)
Keep on waving the flag of Kraizm

Liczba słuchaczy Kry wzrosła, kiedy wydali oni w październiku singiel z coverem Amaoto wa Chopin no shirabe. Ich muzyka ma wiele brzmień, takich jak pop czy rock, co jest właśnie ich stylem. Jak tak oryginalny zespół zagra w Nippon Budokan? Kra weźmie udział w stylish wave COUNTDOWN'08-'09 pod koniec tego roku, toteż będą bardzo zajęci grając koncerty od końca tego roku do Nowego Roku. Zapytaliśmy Keiyuu o jego zapał do tych koncertów.


Na początek, porozmawiajmy o waszej działalności tego lata. W sierpniu zagraliście krajową trasę.


Keiyuu: Tym razem trwała ona tak krótko, że nie odczułem zbytnio, że to była trasa. To było jak błysk... Wydawała mi się całkiem krótka, graliśmy tylko w pięciu miejscach.

Widziałam końcowy koncert w Akasaka BLITZ 29 sierpnia. Dużo mówiłeś podczas MC, co jest normalne dla Kry.

Keiyuu: Tamto MC było raczej krótkie w porównaniu do innych na tamtej trasie. (śmiech) W każdym razie myślę, że mogliśmy robić co chcieliśmy przez cały czas. Ostatnio chciałbym po trochu podwyższać poprzeczkę.

A konkretnie mówiąc...

Keiyuu: Z naszym graniem i sposobem wyrażania siebie... Nie mówię o osobistych umiejętnościach...

Mówisz o celach zespołu.

Keiyuu: Tak. Nawet jeżeli mamy umiejętności, nie znaczy to, że dobrze je pokazujemy; myślę, że moim celem jest ich pokazywanie. Każdy z naszych członków ma swoje dziwactwa, więc kontrolowanie tego jest dosyć trudne.

Kontrolujesz to, Keiyuu?

Keiyuu: Nie kontroluję, po prostu staram się powiedzieć, to co chcę powiedzieć, w dobrym momencie.

Ach, wydajesz się mówić wszystko, co ci przyjdzie do głowy. (śmiech)

Keiyuu: Acha. Nie powiedziałem tego przecież. (uśmiech)


Ruki (the GazettE)
BAD BOYS RISING

the GazettE 12 listopada wyda nowy singiel LEECH. W październiku odbyli trasę tylko dla fanklubu i dali energetyczne występy dla fanów. Zagrali gorące koncerty i będą je kontynuować w 2009 roku. Wystąpią też 3 stycznia w Nippon Budokan. Jako zespół już dwa razy zagrali z sukcesem swoje samodzielne koncerty, ale nadchodzące wydarzenie ma dla nich specjalne znaczenie. Zapytaliśmy Rukiego, co o tym myśli i o nową piosenkę.

Na początek chciałabym zapytać o twoje odczucia w stosunku do Peace & Smile Carnival 3 stycznia w Nippon Budokan. Przepraszam, że pytam cię o to tak wprost. (śmiech)

Ruki: Zastanawiam się, co będziemy tam robić... co zagramy. To rzadkie wydarzenie, dlatego muszę o tym pomyśleć.

Dla the GazettE Budokan jest jak dom, prawda?

Ruki: Graliśmy tam dopiero dwa razy. (śmiech) Nie możemy powiedzieć: "To nasz dom" jak Yazawa-san (Eikichi Yazawa)!

Ach, rozumiem. (śmiech)

Ruki: Pojawi się wiele różnych zespołów, dlatego może nie będziemy taką eksplozją, nie będziemy puentą. (śmiech)

Puentą? Nie, nie mów tak. (śmiech) Będziesz mógł zerknąć też na występy innych zespołów. Ruki, zazwyczaj nie chodzisz na koncerty innych zespołó, prawda?

Ruki: Ach, czasami oglądam zespoły z tej samej wytwórni. Poszedłem sam na koncert alice nine., kiedy Tora miał problemy z karkiem. Ale myślę, że był ok. Byłem bardzo szczęśliwy ponieważ Tora był bardzo zadowolony widząc mnie.

To dobra historia...

Ruki: Ale chcę zobaczyć wszystkie koncerty tym razem. Jeśli będę mógł, chcę zobaczyć je od początku. (uśmiech)


Shou (alice nine.)

It's SHOW time!

alice nine. pracuje nieustannie i bez odpoczynku w 2008 roku, tworząc muzykę i grając koncerty. Od października ich nowa piosenka CROSS GAME została użyta jako ending w anime "Yuugiou 5D's" i ukazało się ich koncertowe DVD [DISCOTHEQUE play like "A" RAINBOWS-enter&exit-. 19 grudnia zagrają też solowy koncert w NHK Hall, -Crossing of Supernova-, a także mają w tych dniach sporo innych rzeczy do zrobienia. Jak zagrają w Nippon Budokan? Zapytaliśmy Shou, jako przedstawiciela zespołu, o jego zapał i o nowy singiel.


Jak było podczas okładkowej sesji zdjęciowej z pięcioma wokalistami?


Shou: Jako że było to zgromadzenie frontmanów z każdego zespołu, było po prostu wspaniale. Miałem wrażenie, że stoję ramię w ramię z alice nine.! (śmiech) Generalnie, każdy z nich to rywal, ale bardzo dobrze się rozumiemy będąc starszymi i młodszymi kolegami z tej samej wytwórni, więc jestem szczęśliwy, że mam okazję uczestniczyć ze wszystkimi w tym wydarzeniu.

I że 3 stycznia weźmiesz udział w festiwalu w Nippon Budokan.

Shou: Chciałbym cieszyć się tym występem razem ze starszymi zespołami. Czuję w ten sposób, ponieważ widziałem miyawiego pracującego bardzo ciężko dla innych, zamiast dla siebie, żeby pierwsza trasa PSC się udała.

To była trasa po salach Zepp, prawda?

Shou: Tak. Widziałem miyaviego kręcącego się wokoło, niemyślącego, co będzie jego zyskiem, a co stratą. Chcemy uczynić to wydarzenie prawdziwym sukcesem.

Rozumiem. W każdym razie wy, alice nine., zagracie solowy koncert w NHK Hall, zanim wystąpicie w Budokanie. Więc musicie się najpierw na tym skoncentrować.

Shou: Tak. Granie w Budokanie nie było jeszcze naszym celem. (śmiech) I ten koncert jest trochę inny. Ale przyzwyczailiśmy się zawsze myśleć, że chcemy tam zagrać, tak szybko jak to możliwe. Ale nie jesteśmy jeszcze w stanie wyobrazić sobie tylko naszego zespołu na scenie w Budokanie. Nie wydaje nam się, żeby było to sensowne grać tam, jeżeli nie jest on wypełniony ludźmi, którzy kochają właśnie naszą muzykę.


Dalsza część wywiadów znajduje się w 43 numerze Zy. (którego oczywiście wszyscy czytamy nałogowo, buahaha).
Jeszcze chciałam nadmienić o pewnych japońskich filmach z udziałem gwiazd, które obejrzałam w związku z przypływem wolnego czasu.
Gackt & Hyde w filmie Moonchild
Hyde w filmie, którego nazwy zapomniałam, ale nie warto go przytaczać, bo Hyde prawie w ogóle w nim nie ma. Tak czy owak Księżycowego Dzieciaka pokuszę się polecić szerszemu gronu.

wtorek, 16 grudnia 2008

Miyavi-tłumaczonka.



1. "Hi no hikari sae todokanai kono basho de"
Z tego miejsca, gdzie nawet
promień słońca nie dociera, patrzę w niebo
Próbowałem gonić wiecznie mknący,
skierowany na przód potok chmur bez zamykania oczu
ale byłem przestraszony, bo gdy zamykasz swe oczy
wszystko wygląda jak kłamstwo

Wiatr wyje, aby połączyć przestrzeń
między odłamkami chmur
Chociaż mogę zostać nagle zabity
nie obchodzi mnie to
jeśli tam trochę trzęsie, nie obchodzi mnie to

Tylko wpatruję się na przód
Prosto na przód, nie waham się
prę na przód
Więc możliwe, że one
któregoś dnia
będą mnie gonić

To się nie kończy
na przedłużającym się końcu długiego spaceru
Nawet jeśli nie mam nic
oprócz rozpaczy
Chcę wierzyć, że tam istnieją
marzenia i nadzieja
lub nawet coś piękniejszego
Mimo, że tam nie mam przewodnika
właściwie mogę zrobić to sam
Nawet z zamkniętymi oczami
mogę słuchać uważnie i iść dalej

A to jest
tak małostkowe
ponure
zmienię je, poczucie wartości
i uprzedzeia
Pokażę ci
że nie ma takich rzeczy
bez znaczenia, nieważnych
czy...
zmarnowanych marzeń

Więc tak
mimo to
zamierzam je zmienić
To jest nasza
przyszłość, wiesz?
Więc musisz chwycić moją rękę

Ile jeszcze powinienem dalej iść?
Jak daleko zaszedłem do tej pory?
Nawet kiedy patrzę w tył
jest tam tylko olbrzymie pustkowie i bezkresna droga
Teraz, nad samotną ścieżka
myślę
Że nawet jeśli życie składa się
z bólu i cierpień
Wymażę to
jeśli cię spotkam
wtedy nawet to
nie będzie takie złe

Więc jeśli to tylko na trochę dłużej
Byłabyś tu dla mnie i nie puściła tej ręki

Z tego miejsca, gdzie nawet słońce nie dociera, patrzę w niebo

2. "Are you ready to rock?"
Hej chłopcze, chcesz rocka?
Hej dziewczynko, chcesz rocka?
Więc wszyscy się zbierzmy i trzęśmy swoimi głowami

Hej panie, co jest rockiem pana zdaniem?
Twierdzi pan, że rock nie jest piękny?
hah, nie mówisz tak?

Rock powrócił
Zamknij się i przestań jęczeć
Krzycz ze mną...

Czy jesteś gotowy na ROCK?
Jesteś gotowy na ROCK?
Jesteś gotowy?
Jesteś gotów?

Hej dziadku, chcesz rocka?
Hej babciu, chcesz rocka?
Więc spróbujcie się przełamać i krzyknąć...

V-ROCK!

Spróbujcie się przełamać i krzyknąć...
No dalej!
Spróbujcie się przełamać i krzyknąć...

Czy jesteś gotowy na ROCK?

3. "Coo quack cluck ku ku ru"
Brzydkie kaczątko.
Pewnego dnia był sobie ptak z tylko jednym skrzydłem.
I wtedy nawet jeśli zrobiłeś „Bu!” nie uciekał.
I wtedy zamiast odlecieć zaczynał płakać tym naprawdę brzydkim i skrzeczącym głosem.
Kuku kwak kra
„Nie mam żalu do ogromnego nieba”
Kuku kwak kra
Tak właśnie mówił.
Jednoskrzydłe biedne brzydkie kaczątko.
Patrząc w niebo o czym myślisz?
Brzydki ja płaczę głośno.
Ciągle płacząc, co śpiewasz?
Co śpiewasz?
„Bez bólu niczego nie osiągniesz”
Kuku kwak kra
Będę walczył
Kuku kwak kra
Uśmiechnięty.
„To jest dusza łabędzia” mówił.
Jaki masz pożytek za straconego uroku?
Dlatego idź oglądać resztę swojego nie zbudzonego snu.
Jednoskrzydłe biedne, brzydkie kaczątko.
Patrząc w niebo, o czym myślisz?
Brzydki ja płaczę głośno.
„Nikt nie wie”
„Nikt nie ocenia”
„Nikt nie idzie”
„Nic, nawet jeśli”
„Nikt nie wie”
„Nikt nie ocenia”
„Nikt nie idzie”
Pewnego dnia był sobie ptak z tylko jednym skrzydłem.
I wtedy nawet jeśli zrobiłeś mu „Bu!” nie uciekał.
I wtedy zamiast odlecieć zaczynał płakać tym naprawdę brzydkim i skrzeczącym głosem.
Kuku kwak kra
„Nikt nie idzie”
„Nikt nie ocenia”
„Nikt nie upada”
„Nic nawet jeśli”

4. "Girls, be Ambitious"
Jeśli chcesz mogę zabrać moje ohydne ręce tak daleko jak ci się to podoba.
Nie będziemy potrzebowali przewodnika, ani nikogo.
Więc chodźmy wspólnie z zamkniętymi oczami.
Dziewczyny bądźcie ambitne.
Czy wiesz, że nóż sprawia więcej bólu, gdy tnie, niż gdy jest się nim pchniętym?
A kwiat przez całe życie nie zna nawet swojego własnego piękna.
Smutne, prawda?
Jeśli przytulisz się na chwilę do moich pleców.
To wiatr będzie trochę mniej odczuwalny, prawda?
Hej, jeśli masz zamiar się wahać to rzucę cię.
Chłopcy i dziewczęta pospieszcie się!
Zdaję się, że nie mogę dać ci pocałunku na dobranoc.
Przepraszam, zamiast tego ci zaśpiewam.
Ale czy to będzie fair?
Jeśli tak to co z pochwałą?
To co mówię jest dosyć głupie, prawda?
Jeśli dasz mi szansę przeproszę i powiem
Dziewczyny bądźcie ambitne.
Samotne noce.
Samotność powstająca z chęci do płaczu, kiedy nie potrafisz uciec.
Powstająca z lęku, kiedy nie rozumiesz.
Boję się, że taka noc nadejdzie dla ciebie.
Więc żebyś mogła wtedy mocno zasnąć-kołysanka do snu

5. "Itoshii Hito"
Kochanie,
Nie płacz proszę...
Nie powiedziałem Ci przecież, że Cię kocham, po to, by ujrzeć Twe łzy...

Kochanie,
Wszystko będzie dobrze
Nie jesteś chyba smutna...?
Wiesz przecież, że gdy Ty jesteś smutna, mnie również ogarnia smutek

Kochanie,
Nie zamykaj oczu,
Właśnie tak... Właśnie tak, nie wolno Ci teraz zasypiać

Kochanie,
Nie chodzi o to, że mogę dla Ciebie umrzeć
Zdecydowałem, że będę dla Ciebie żył
Oczywiście, zawsze z Tobą, od teraz, na zawsze...

Pokochaj bardziej samą siebie... Mnie wystarczy pozostała cząstka Twej miłości

Kochanie,
Jeśli narodzę się ponownie
Pozostanę sobą
Ty również się nie zmienisz...
I będę powtarzał te słowa zawsze... zawsze...

Kochanie...
Powolutku otwórz oczy...
Przecież nic się nie zmieni, prawda?

I tak właśnie jest dobrze,
Tak właśnie jest dobrze...

6. "Kimi Ni Negai Wo"
Rozmyte marzenia o tych dniach
I nasze plany na przyszłość pokryte kurzem
Dlatego, że Ty zawsze patrzyłaś na mnie stamtąd
Dni o które wołaliśmy, nie przychodzą naprawdę
I drogi, które tylko omijaliśmy łukiem
Skończmy to już
Jestem tu, tak jak teraz

Co powinienem zrobić dla Ciebie
Czego nie powinienem
Zawsze sam siebie o to pytam jednak
Nie ma znaczenia, ile razy pukam w drzwi do swego serca
Ani ile razy próbuję wyrwać je ze środka swojej piersi
To co przychodzi to tylko miłe wspomnienia

Jedyne co to zawsze Cię kochałem
Tylko to po prostu tylko to przynajmniej to jest wszystkim co mam
I nawet teraz kocham Cię bardziej niż kiedykolwiek

Pewnego razu wymawialiśmy razem życzenia do pięknego, gwieździstego nieba nocą, czyż nie
Zapomniałem już, jakie były nasze życzenia ale
Pamiętam tylko, że chciałem by ta chwila trwała cała wieczność
Teraz kiedy o tym myślę
Powinienem był sobie życzyć właśnie tego

Myślałem, że nie ma Boga
Zarzekałem się do czasu gdy stałaś się gwiazdą
Mimo wszystko nie potrzebuję Boga jeśli Ty, jeśli Ty będziesz mogła tylko być tu w zamian

To miasto bez Ciebie jeszcze nigdy nie było tak ciche i szare
Życie tutaj to tak jakby tu nie było nic
Mijające szybko, spokojnie lata i miesiace i delikatnie zmieniające się pory
Gdziekolwiek spojrzę jeszcze raz na niebo myślę o tych dniach

I powoli wymawiam życzenie
Życzenie do Ciebie a Ty stałaś się gwiazdą
Już jest dobrze mogę postawić na swoim
Bo nie jestem samotny, prawda
Wiec też będę żył Twoją połową
Tak samo jak Ty żyjesz zawsze we mnie
Więc znów, tak jak w tamtych czasach zawsze patrz na mnie, w moją stronę

Kiedy zażyczyłem sobie Ciebie
Życzenie do Ciebie

7. "Senor Senora Senorita"
Zatańczymy?
Raz, dwa krok, krok za krokiem.
Wydajesz się być ukrywającą senoritą.
Raz, dwa krok, krok za krokiem.
Ja jestem tylko wampirem sączącym krew.
Raz, dwa krok, krok za krokiem.
Jeśli chcesz podelektuję się tobą.
Raz, dwa krok, krok za krokiem.
Wbijając moje kły do szpiku twoich kości.

Delikatny pocałunek jest obietnicą dla twojej bladej szyi, błyszczącej w świetle księżyca.
Ale skąd się bierze ten ból gdzieś wewnątrz mojej piersi?

Raz, dwa krok, krok za krokiem.
Nie chcesz tańczyć piękna.
Raz, dwa krok, krok za krokiem.
Weź moją dłoń i porusz biodrami raz, dwa, trzy.
Raz, dwa krok, krok za krokiem.
Kiedy prawie dotknęliśmy swoich ust.
Raz, dwa krok, krok za krokiem.

Słowami, które bez namysłu wyszeptałem brzmiały: kocham Cię.
Róża pasji, która zakwitła wewnątrz mnie, kłuje moje serce swoim kolcem.
Za każdym razem kiedy o tobie myślę płaczę krwawymi łzami.
Jeśli ta miłość nie ma prawa bytu powinienem odejść.
I pewnie tak właśnie jest, mam rację?
Czy byłoby lepiej, gdybym nie był sobą?
Mimo, że cię kocham i nigdy bym cię nie skrzywdził.

Raz, dwa krok, krok za krokiem.
Spotykamy się kiedy bije zegar.
Raz, dwa krok, krok za krokiem.
A rozstajemy kiedy idzie poranek.

Ja, który nie mogę podejść blisko do tej, którą kocham, jestem żałosnym komarem.
Chcę cię przytulić, ale nie mogę dlatego, że boję się, że będę musiał odejść.
Uciekaj, to zmienne ciało wysuszy się zanim zaangażuję się w tą grzeszną miłość.
Jak niedotrzymany pocałunek, jak bezowocna historia miłosna.
Może przynajmniej w moich snach pozwolisz mi się przytulić.
Kiedy teraz o tym myślę czym bliżej siebie byliśmy tym bardziej musieliśmy się oddalić.
Jak księżyc i słońce.

poniedziałek, 15 grudnia 2008

Cudeńko odkryłam.

Wypada mi nadmienić o fantastycznej stronie brazylijskiej, która traktuje o Miyavim. Ja osobiście jestem w nieco lepszej sytuacji, gdyż język brazylijski ma bardzo dużo wspólnego z hiszpańskim, a tego ostatniego uczę się już przeszło 5,5 roku... Polecę jednak stronę też wzrokowcom i osobom, które lubią gromadzić różne rzeczy na dysku twardym, gdyż miyavi-brazil obfituje w masę skanów, filmików do ściągnięcia, generalnie osoba prowadzi blog rzetelnie już ładnych kilka miechów, warto więc docenić :)
Daję na zachęte kilka miniaturek skanów:





Warto też wspomnieć o najnowszym wywiadzie mojego ulubieńca z 14-ego grudnia a więc z wczoraj:
Btw, Myv bez kolczyków wygląda słodko i nieporadnie, jakoś tak delikatniej ;)

sobota, 13 grudnia 2008

J-Rock zbiorczo.

Taaak, zacznijmy od tego, że lubię jabłka w czekoladzie...

Przechodząc do meritum sprawy trzeba nadmienić o jednym z kolosów japońskiej sceny rockowej, mianowicie o Dir en Grey. Otóż nasze kochane chłopaki wydają nowe DVD dokumentujące trzy ostatnie lata ich poczynań. Krążek nazywa się "A KNOT OF", a co najfajniejsze już od 6 lutego będzie go można kupić również w Polsce :) Zawierać owe cudo będzie co następuje:
01. TOUR 05 It withers and withers
02. Rock am Ring 2005 / Rock im Park 2005
03. Showcase Tour / TOUR 06 IT WITHERS AND WITHERS
04. Rock am Ring 2006 / Rock im Park 2006
05. TOUR05~06 IT WITHERS AND WITHERS FINAL / TOUR 06 INWARD SCREAM
06. THE FAMILY VALUES TOUR
07. TOUR07 INWARD SCREAM
08. DEFTONES U.S. TOUR 2007 SUMMER
09. Wacken Open Air / Ankkarock Festival
10. TOUR 07 THE MARROW OF A BONE
A wygląda tak:


Dalej mamy Alice Nine, którzy wydają maxi singiel "Cross Game". Tutaj ich komenty z dnia 12.10.08 klik
A dodam jeszcze pefałkę "Cross Game", a co... klik
I jeszcze wywiad odnośnie tego singla klik


Dalej... Miyavi, którego możemy podziwiać w nowej odsłonie w oficjalnym wideo PSC Company klik
A to zdjęcie Myv zatytułował na blogu na majspejsie "Like Mona Lisa" ;)


No i jeszcze dla porządku dodam, że SuG mają już tego nowego singla, Takeru ma różowe kędzory na głowie, a piosenka podoba mi się poniżej średniej klip