poniedziałek, 6 stycznia 2014

Nauka japońskiego.



Osobiście uważam, że do nauki języków obcych najważniejsza jest chęć i zapał - nawet najtrudniejszego języka można się nauczyć samemu. Istnieje szeroka oferta książek, kursów i płyt CD do samodzielnej nauki nawet najdziwniejszego języka. Również w Internecie jest wiele stron, forów, blogów i kanałów wideo poświęconych językom obcym - w tym kompletnym lekcjom, dzięki którym można opanować obce języki do pewnego stopnia zaawansowania. Minusem samodzielnej nauki jest częsty problem z motywacją oraz systematycznością. Moja koleżanka, absolwentka anglistyki, dała mi kiedyś radę: "Jeśli chcesz się nauczyć języka, ucz się go codziennie przez jedną godzinę.". Kluczową sprawą jest tutaj regularność, czyli słówko "codziennie".   Posłuchałam się jej rady i powiem uczciwie, że po miesiącu codziennej pracy nad językiem angielskim, widziałam u siebie kolosalną poprawę. Po dwóch miesiącach sięgnęłam po anglojęzyczne lektury i do tej pory angielskie książki stanowią sporą część mojego księgozbioru. Kontakt z językiem jest chyba najważniejszy - czytanie książek, oglądanie obcojęzycznych kanałów telewizyjnych, a także pisanie (ja pisałam bloga po angielsku dla wprawy) i rozwiązywanie ćwiczeń gramatycznych (najmniej przyjemna część). Nawet na przełamanie lęku przed mówieniem w obcym języku znajdą się sposoby w Internecie - wideo czaty z ludźmi z całego świata to świetny sposób na szlifowanie języka, ale też na znalezienie nowych przyjaciół. Najważniejsze, aby wiedza była podana w interesujący, niebanalny sposób, prawda? Wtedy jest łatwiej przyswajalna. Język japoński nie wydaje się być zbyt łatwy do opanowania, ale dla chcącego nic trudnego, prawda? Znalazłam bardzo przyjemny blog "Piękno japońskiego", którego autor, pan Krzysztof Olszewski, z pasją i zaangażowaniem wprowadza swoich czytelników w magiczny świat kanji, gramatyki, idiomów, przysłów, proponuje różne patenty przydatne w trakcie nauki, a nawet prowadzi lekcje online. Jestem przekonana, że się Wam spodoba - pan Krzysztof jest przesympatycznym pasjonatem języka i kultury japońskiej i wkłada dużo serca w to co robi.

Jeśli lubicie oglądać filmiki edukacyjne, Youtube na pewno Was nie zawiedzie w tej kwestii:



Ten kanał oferuje nie tylko naukę języka, ale też przepisy kulinarne, filmy poświęcone sztuce i wydarzeniom kulturalnym - ja oglądam je z zachwytem! Jeśli na swojej liście noworocznych postanowień widnieje punkt "nauczyć się języka japońskiego", to Internet jest dobrym punktem wyjścia - powodzenia!

Odbiegnę trochę od głównego tematu - wstyd mi trochę, że nie pisałam przez tyle miesięcy, ale po prostu nie miałam ochoty, weny twórczej, pomysłów na posty... Ten blog ma być przyjemnością, a nie przykrym obowiązkiem, dlatego nie traktuję go jak czegoś co koniecznie muszę uzupełniać regularnie, chociaż przyznaję, staram się, jak widać z różnym skutkiem. Jak co roku (to się chyba stanie moją blogową tradycją), składam sobie obietnicę, że w tym roku będzie więcej postów niż w ubiegłym. W ubiegłym roku było tylko 8 postów, więc oby w 2014 było ich więcej! Wyznaczanie celów jest początkiem drogi do sukcesu. Życzę sobie samej, jak i wszystkim dookoła, aby osiągnęli w tym roku jak najwięcej wyznaczonych sobie celów!

piątek, 5 lipca 2013

Miyavi i shamisen.



Miyavi od zawsze miał skłonności do retro - kabuki, samuraje, stare oldschoolowe instrumenty. Z tym shamisenem bardzo fajne jam session wyszło.

niedziela, 2 czerwca 2013

SID - Aki.



Przedstawiam wywiad, który dzięki temu, że miał miejsce w Singapurze, doczekał się angielskiego tłumaczenia. Chłopaki wyglądają na zadowolonych :)

Nie jestem jedną z największych fanek zespołu SID - wiele ich piosenek bardzo lubię, inne lubię mniej, a jeszcze inne ani trochę. Podoba mi się, że Mao (wokalista) świetnie brzmi na żywo, mimo że jego głos czasami wydaje mi się zbyt dziewczęcy, delikatny, co nieraz mnie drażni. SID jako zespół wyrobił sobie przez wszystkie lata swojej działalności solidną markę na rynku muzycznym i uważam, że mają na koncie liczne sukcesy, z których mogą być naprawdę dumni.

Z zespołami zawsze tak jest, że zawsze jeden z członków wzbudza w nas większą sympatię niż pozostali. W wypadku SID-a, moim ulubieńcem jest basista - Aki. Uwielbiam go głównie za niesamowity temperament, który znajduje ujście na scenie, jak również podoba mi się jego spokój i nieraz chłód, który prezentuje w wywiadach. Bardzo lubię śledzić jego prywatne poczynania - Aki dzieli się swoim życiem prywatnym za pomocą swojego fanpage'a na Facebooku (wcześniej prowadził bloga, co jest bardzo popularnym trendem wśród japońskich gwiazd i celebrytów).

Jeśli chcecie śledzić poczynania Aki'ego, polecam m. in. te strony:

http://aki-status.tumblr.com/

http://akisidspam.tumblr.com/

http://www.facebook.com/AkiStatus

Znajdziecie tam zdjęcia, wrzucane przez Aki'ego na FB, tłumaczenia jego statusów, nieraz linki do innych przydatnych stron, tłumaczenia wywiadów i artykułów dot. zespołu i samego basisty.

wtorek, 28 maja 2013

Kyo wiosną rozdaje prezenty gwiazdkowe.





Na początku kwietnia tego roku Kyo (Dir en Grey) otworzył swoją własną, indywidualną stronę internetową. Mało tego! Utworzył hurtem konta na Twitterze, Facebooku, Youtube i Instagramie. To zupełnie tak, jakby mi ktoś na wiosnę dał zaległy prezent gwiazdkowy. Cudowne uczucie! Być może Kyo chce zrekompensować fanom swoją nieobecność z powodu pobytu w szpitalu (anginę ma chłopak, podobno), ale faktem jest, że jeśli zaczął korzystać z social media, to tak łatwo nie skończy... :)

środa, 17 kwietnia 2013

Rolnictwo w biurowcu łagodzi stres.

"W ulubionym radio Trójce usłyszałam o biurowcu w Tokio. W jego wnętrzu zostało zaprojektowane małe gospodarstwo rolne. Rosną tam owoce, warzywa i ryż. Trafia to potem do kantyny i przygotowywane są posiłki dla pracowników. Sami pracownicy w ramach relaksu pielęgnują rośliny. Często w trakcie spotkań zrywają owoce i częstują nimi swoich gości. Budynek z zewnątrz obrośnięty jest roślinami. W tej chwili kwitną na nim róże. Co za kraj!"

Marta Chodorowska via Facebook

Bardzo ciekawy pomysł, prawda?