poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Miyavi w Polsce.



Dopiero teraz sobie przypomniałam, że Myv miał koncert w Gdańsku tej wiosny - pierwszy koncert w Polsce! Takie ważne wydarzenie dla fanki tego artysty, a ja zupełnie pokpiłam sprawę...

Tłumaczę się licencjatem. I tyle. To były ciężkie miesiące. Ale wróciłam z wakacji wypoczęta i opalona więc czas na malutki update.

Koncert w Gdańsku wypadł naprawdę świetnie. Na YT można obejrzeć masę filmików z tego wydarzenia, jakościowo niemal wszystkie są bardzo dobre (chyba coraz lepsze telefony robią, a ja jak zwykle w tyle z nowinkami technicznymi...). Poniżej "Selfish Love", które wypadło śpiewająco - śpiewaliśmy słowo w słowo z Miyavim, nawet dał nam kilka solówek wokalnych ;) Kocham tę piosenkę.


wtorek, 21 czerwca 2011

Kyo.



Wokalista DeG jest, jak wiadomo, niesamowitą postacią - na scenie i prywatnie. Przeglądałam stare wywiady przeprowadzone z tym interesującym panem i znalazłam jeszcze jeden, nie wiem z jakiego jest roku, ale na forum został on opublikowany w 2010.

Wywiad z wokalistą zespołu Dir en grey, Kyo, z niemieckiego magazynu ROCKOON.


Famous Last Words


1. Jakie własne cechy charakteru uważasz za dobre, a jakie za złe?
Kyo: Dobra i zła: jestem szczery.

2. Jakie są trzy najważniejsze rzeczy w twoim życiu?
Kyo: Podążanie własną drogą, bycie szczerym, żadnych kłamstw.

3. Co cię naprawdę wkurza?
Kyo: Kłamstwa, oszustwa, powierzchowna przyjaźń.

4. Co sprawia, że się śmiejesz?
Kyo: Spotkanie kogoś, kto ma ze mną coś wspólnego.

5. Co sprawia, że płaczesz?
Kyo: Kłamstwa, oszustwa, powierzchowna przyjaźń.

6. Jak jest pierwsza rzecz, która robisz gdy wstajesz rano?
Kyo: Myję twarz.

7. Jaki jest twój ulubiony film?
Kyo:
Holy Mountian, Old Boy, Fetish etc.

8. Bohater z dzieciństwa?
Kyo: Kikaider01

9. Jak jest twoja ulubiona książka?
Kyo: Nie ma takiej.

10. Jaka była najzabawniejsza lub najdziwniejsza praca jaką wykonywałeś?
Kyo: Żadna.

11. Kogo nigdy nie chciałbyś poznać?
Kyo: Kogoś, kto nie rozumie mojego sposobu myślenia.

12. Co zrobiłeś z pierwszymi pieniędzmi, które zarobiłeś?
Kyo: Nie pamiętam.

13. Jaki byłby twój ostatni posiłek przed egzekucją?
Kyo: Nic specjalnego.

14. Co podoba ci się w płci przeciwnej?
Kyo: Nasze różnice/

15. Jakie jest twoje najbardziej bolesne przeżycie?
Kyo: Było ich mnóstwo.

16. Kiedy i od kogo dostałeś swój pierwszy list miłosny?
Kyo: Nie pamiętam.

17. Co w seksie lubisz najbardziej?
Kyo: Poproszę inny zestaw pytań.

18. Dla czego mógłbyś się zadłużyć?
Kyo: Mógłbym to zrobić dla kogoś kogo chcę ochraniać i bronić. Jednak takich ludzi nie ma wielu.

19. Jak i gdzie najlepiej się relaksujesz?
Kyo: Nigdy się nie relaksuję.

20. Jakie jest twoje ulubione miasto?
Kyo: Kyoto (Japonia).

21. Czy posiadasz klejnot, który dużo dla ciebie znaczy?
Kyo: Nie.

22. W jakim wydarzeniu historycznym chciałbyś uczestniczyć?
Kyo: We wszystkim co związane z UFO.

23. Co byś zrobił gdybyś się dowiedział, że świat przestanie jutro istnieć?
Kyo: Śmiałbym się.

24. Czy byłeś kiedyś o krok od śmierci?
Kyo: Byłem, ale nie chcę o tym mówić.

25. Co powinno być napisane na twoim nagrobku?
Kyo: Pozwólcie mi nadal żyć.


I znalazłam jedno bardzo ładne, urocze wręcz, zdjęcia Kyo. Jest kiepskiej jakości, ale i tak je uwielbiam!



niedziela, 19 czerwca 2011

Kalafina.

I "Magia".

Kalafina to japoński zespół muzyczny, w skład którego wchodzą:

  • Yuki Kajiura (46 l.) - kompozytorka, założycielka zespołu Kalafina (2007 r.). Głównym celem było nagranie ścieżki dźwiękowej do "Kara no Kyoukai". Inna znana muzyka do anime: "Noir", "Aquarian Age", ".Hack//SIGN" i inne.
  • Keiko Kubota (26 l.) - wokalistka 
  • Wakana Ōtaki (27 l.) - wokalistka
  • Hikaru Masai (23 l.) - wokalistka


O trzech paniach wokalistkach wiem niewiele, poza bardzo istotnym faktem, że są bardzo dobre w tym co robią. Zachęcam do przesłuchania ich występu live - "Magia" to singiel wydany w tym roku, endhing theme do anime "Puella Magi Madoka Magica". Będę obserwować ten zespół, spróbuję też przetłumaczyć jakiś interesujący wywiad albo słowa poniższej piosenki (bo chwilowo jest tylko tłumaczenie angielskie).


poniedziałek, 13 czerwca 2011

Łyknąć pigułkę czy nie łyknąć. A wolno mi?



Znalazłam bardzo dobrze napisany artykuł, traktujący o obecnej dyskusji społeczno-politycznej à propos obowiązkowych badań ginekologicznych dla kobiet, w którym przy okazji pokrótce omawia się sytuację pigułek antykoncepcyjnych w Japonii zaczynając od lat 60. Zachęcam do czytania, oraz do odwiedzenia bloga autorki poniższego artykułu.

Viagra a prawa kobiet

Po necie przetoczyła się własnie dyskusja o pomyśle PO nałożenia na Polki przymusowych badań ginekologicznych; mądre noty napisali Szprota i Czescjacek

A mnie przypomniała się historia pigułki antykoncepcyjnej w Japonii. Trochę poza tematem, ale pięknie pokazuje, jak pod hasłem ochrony kobiet, i/lub dobra społecznego, różne środowiska  dobierają miliony zgrabnych argumentów, odbierając kobietom prawo do decydowania o własnej rozrodczości. Oraz jak szybko potrafi zmieniać się perspektywa rządzących, gdy w grę wchodzi obrona męskich interesów.

W ogromnym skrócie: najpierw, jeszcze w latach 60, antykoncepcję oprotestowały feministki, które w pigułce antykoncepcyjnej widziały interes firm farmaceutycznych (złe firmy chcą wyciągnąć pieniądze od kobiet, nie damy kobietom się naciągnąć!!!!11). Następnie sprzeciw zgłosiły organizacje rządowe na rzecz planowania rodziny, obawiając się utraty zysków z aborcji (głosili, że tabletka antykoncepcyjna jest niebezpieczna dla zdrowia japońskiej kobiety).

W latach 70 premier Tanaka Kakuei ogłosił, że leki hormonalne, mające działanie antykoncepcyjne, jako uboczne, są dostępne w sprzedaży, więc nie ma sensu legalizować tabletki. W latach 80 feministki uznały, że jednak popierają antykoncepcję doustną (była wówczas zakazana już tylko w obu Koreach i Turcji), ale nic to nie dało. Na początku lat 90 koncerny farmaceutyczne znów poprosiły o rozpatrzenie decyzji o legalizacji pigułki, ale dostały odmowę; obawiano się, że używanie tabletek wpłynie na spadek urodzeń (i na spowolnienie gospodarcze). W ciągu całej debaty przeciwnicy pigułki dowodzili, że jej działania uboczne są niedostatecznie zbadane.

W 1992 roku pojawiły się głosy, że użycie antykoncepcji doustnej obniży procent stosowania kondomów, a tym samym zwiększy ryzyko zachorowań na AIDS  i liczbę wolnych związków w społeczeństwie. Próby przeforsowania zgody na legalizację środków doustnych w 1997 i 1998 roku również zakończyły się niepowodzeniem. 2 marca 1998 roku  Ministerstwo Zdrowia wydało oświadczenie o konieczności przedłużenia badań nad pigułką, by sprawdzić jej związek z występowaniem raka macicy (do tego z kolei przekonali rząd ekolodzy). 

I nagle nastąpił przełom.

25 stycznia 1999 roku przez Ministerstwo Zdrowia została zaakceptowana i wprowadzona na rynek japoński Viagra. Urzędnicy zostali natychmiast oskarżeni przez media i środowisko feministyczne o seksizm, jako że środek ten czekał na akceptację jedynie sześć miesięcy, co duża część społeczeństwa uznała za jawną dyskryminację interesów kobiet, które nie mogły doczekać się środka także związanego z seksualną sferą życia przez kilka dekad. Mimo tłumaczeń, że przyspieszona decyzja o zalegalizowaniu Viagry była spowodowana próbą powstrzymania sprzedaży leku na czarnym rynku (u nas: przymusowe badania prostaty nie są konieczne, bo srutututu itp.)  wśród dziennikarzy pojawiły się opinie surowo krytykujące decyzje, sprzyjające określonym grupom interesu, a dyskryminujące kobiety.

Niewiele ponad miesiąc później, 3 marca 1999 roku Komisja do spraw Leków uznała, że pigułka o niskiej zawartości hormonów jest bezpieczna dla zdrowia i może być stosowana jako środek antykoncepcyjny. Długo oczekiwana  legalizacja pigułki nastąpiła 2 czerwca tego roku, a jej sprzedaż rozpoczęto kilka miesięcy później. *

Przez kilka dekad różne środowiska: rządowe, konserwatywne, medyczne grupy nacisku, ekologowie i feministki usiłowały decydować o tym, w jaki sposób kobieta ma prawo rządzić własną płodnością, kryjąc polityczne interesy pod hasłem ochrony kobiet. Tempo, w jakim zalegalizowano Viagrę w Japonii, jasno pokazuje jednak, że w patriarchalnym społeczeństwie za hasłem dobra kobiety często nie kryje się nic istotnego dla niej samej. Mam nadzieję, że przed wyborami będą o tym pamiętać wszystkie Polki i że zachowają czujność, za każdym razem, gdy któraś z partii wycierać sobie będzie gębę ich problemami.

*Na podstawie: Tiana Norgren, Abortion Before Birth Control

Drażni mnie takie patriarchalne podejście do kobiet - w końcu Japonia jest krajem bogatym, nowoczesnym, edukację ma na bardzo wysokim poziomie - kobiety z całą pewnością same potrafią o siebie zadbać. Jeszcze bardziej irytująca jest stosunkowo bierna postawa samych Japonek - bez ich udziału, głosu w tej sprawie - jeszcze długo, długo to mężczyźni będą "dbać" o kobiety w ich kraju.

środa, 18 maja 2011

Ciuchy z Japonii.



Oszalałam na punkcie tego sklepu internetowego.


Wszystko kosztuje w granicach 40-60 zł, najbardziej chyba opłaca mi się kupować sukienki - małe rozmiary, o co tak trudno u nas w Polsce.

Ps, pół godziny później...
Szczypta sceptycyzmu we mnie jednak pozostała, jeśli chodzi o kupowanie w necie. Zawsze sprawdzajcie fora! Cały wątek na Szafa.pl. A szkoda :( Napaliłam się na jedną sukienkę.

kupiłam u nich dwie bluzy i jestem pewna, że zrobiłam to pierwszy i ostatni raz.
gatunek materiału jest tragiczny, bardzo tandetny. Ubrania są po prostu badziewne.
Ale to moja opinia. Te ciuchy z japan style, które do mnie przyszły właśnie takie były.
Ja nie polecam :(


do bani. Najniższa jakość, badziew, czasem zastanawiam sie czy to na zdjeciach rzeczywiscie jest tym co przychodzi w paczce...

czwartek, 5 maja 2011

Sala samobójców.



Tak, wiem film był wyświetlany dawno, sory, spóźniłam się.

ChouChou "Sign 0".



Ale, mimo wszystko pamiętam moje zaskoczenie, kiedy w polskiej produkcji usłyszałam japoński kawałek.

Szczegóły:



例えば今世界が終わり私の名がかき消されたら
探して空を探して風を

夢に見たのは青色の鳥落とした羽かき集めたわ
探して記憶を残して明日を

ああ目を閉じて浮かぶのはあの時見た最後の月
覚えていて夜が明ける前に来て私の名を呼んで


夢に見たのは満開の花甘い香りを閉じ込めたわ
残して声を残して言葉を

ああ甘い夢見ているわもうずっとずっと
いつかの月に照らされた光の線に沿って
ああ今夢の続きを見ている


Tatoeba kon sekai ga owari watashi no na ga kakikesa retara
Sagashite sora o sagashite kaze o
Yume ni mita no wa aoiro no tori otoshita hane kakiatsumeta wa
Sagashite kioku o nokoshite ashita o
Ā me o tojite ukabu no wa ano toki mita saigo no tsuki
Oboete ite yoru ga akeru mae ni kite watashi no na o yonde
Yume ni mita no wa mankai no hana amai kaori o tojikometa wa
Nokoshite koe o nokoshite kotoba o
Ā amai yumemite iru wa mō zutto zutto Itsuka no tsuki ni terasa reta hikari no sen ni sotte Ā kon yume no tsuzuki o mite iru 



Tak, jasne, wszyscy rozumiemy...

Jeśli ten świat by się skończył, wtedy moje imię zostało by wymazane
Patrząc na niebo, szukając wiatru
Śniłam o zbieraniu piór zgubionych przez niebieskie ptaki
Patrząc na opuszczające mnie wspomnienia z jutra
Ah, zamknij oczy, przypomnij sobie kiedy ostatnio widziałeś księżyc
Pamiętaj, zawołaj moje imię przed przyjściem świtu
Śniłam o słodko pachnących kwiatach w pełnym rozkwicie
Głos zanikał, słowa zanikały
Ah, już zawsze, zawsze chcę mieć słodkie sny
Zawsze płynące wzdłuż wiązki światła księżyca
Ah, widzę już kontynuację tego snu.

Ładne.