Cofnijmy się w czasie do okresu kiedy bawiliśmy się lalkami, ubierałyśmy je, czesałyśmy (ewentualnie obcinałyśmy kudły i wyrywałyśmy łby), bawiłyśmy się w dom/salon fryzjerski/własną działalność gospodarczą pod tytułem "sklep" i wiele wiele innych.
Nigdy nie lubiłam lalek. Wolałam pluszaki. Od zawsze byłam dziwna. No cóż.
"Co z ciebie wyrośnie,
martwię się już od tygodnia..."
Taaaak, a wracając do meritum...
Meritum dzisiejszego posta jest "HARUMIKA".
Notka informacyjno-przybliżająca owy termin zaczerpnięta ze strony Star Doll:
"Harumika jest to zabawa z Japonii. Polega ona na projektowaniu ubranek na maleńkim manekinie. Aby coś takiego wykonać kupuje się zestaw z manekinem, materiałem i różnymi dodatkami (paski,nakejki itp.). Im więcej macie materiału tym więcej strojów i dodatków możecie wykonać :D . Więcej informacji znajdziecie na stronie harumika.com"
WWW.HARUMIKA.COM
Bez urazy, ale to nie dla mnie! Aczkolwiek zabawa ta jest godna odnotowania, bo trend harumiki rozprzestrzenił się na Azję oraz Amerykę.


