środa, 18 maja 2011

Ciuchy z Japonii.



Oszalałam na punkcie tego sklepu internetowego.


Wszystko kosztuje w granicach 40-60 zł, najbardziej chyba opłaca mi się kupować sukienki - małe rozmiary, o co tak trudno u nas w Polsce.

Ps, pół godziny później...
Szczypta sceptycyzmu we mnie jednak pozostała, jeśli chodzi o kupowanie w necie. Zawsze sprawdzajcie fora! Cały wątek na Szafa.pl. A szkoda :( Napaliłam się na jedną sukienkę.

kupiłam u nich dwie bluzy i jestem pewna, że zrobiłam to pierwszy i ostatni raz.
gatunek materiału jest tragiczny, bardzo tandetny. Ubrania są po prostu badziewne.
Ale to moja opinia. Te ciuchy z japan style, które do mnie przyszły właśnie takie były.
Ja nie polecam :(


do bani. Najniższa jakość, badziew, czasem zastanawiam sie czy to na zdjeciach rzeczywiscie jest tym co przychodzi w paczce...

czwartek, 5 maja 2011

Sala samobójców.



Tak, wiem film był wyświetlany dawno, sory, spóźniłam się.

ChouChou "Sign 0".



Ale, mimo wszystko pamiętam moje zaskoczenie, kiedy w polskiej produkcji usłyszałam japoński kawałek.

Szczegóły:



例えば今世界が終わり私の名がかき消されたら
探して空を探して風を

夢に見たのは青色の鳥落とした羽かき集めたわ
探して記憶を残して明日を

ああ目を閉じて浮かぶのはあの時見た最後の月
覚えていて夜が明ける前に来て私の名を呼んで


夢に見たのは満開の花甘い香りを閉じ込めたわ
残して声を残して言葉を

ああ甘い夢見ているわもうずっとずっと
いつかの月に照らされた光の線に沿って
ああ今夢の続きを見ている


Tatoeba kon sekai ga owari watashi no na ga kakikesa retara
Sagashite sora o sagashite kaze o
Yume ni mita no wa aoiro no tori otoshita hane kakiatsumeta wa
Sagashite kioku o nokoshite ashita o
Ā me o tojite ukabu no wa ano toki mita saigo no tsuki
Oboete ite yoru ga akeru mae ni kite watashi no na o yonde
Yume ni mita no wa mankai no hana amai kaori o tojikometa wa
Nokoshite koe o nokoshite kotoba o
Ā amai yumemite iru wa mō zutto zutto Itsuka no tsuki ni terasa reta hikari no sen ni sotte Ā kon yume no tsuzuki o mite iru 



Tak, jasne, wszyscy rozumiemy...

Jeśli ten świat by się skończył, wtedy moje imię zostało by wymazane
Patrząc na niebo, szukając wiatru
Śniłam o zbieraniu piór zgubionych przez niebieskie ptaki
Patrząc na opuszczające mnie wspomnienia z jutra
Ah, zamknij oczy, przypomnij sobie kiedy ostatnio widziałeś księżyc
Pamiętaj, zawołaj moje imię przed przyjściem świtu
Śniłam o słodko pachnących kwiatach w pełnym rozkwicie
Głos zanikał, słowa zanikały
Ah, już zawsze, zawsze chcę mieć słodkie sny
Zawsze płynące wzdłuż wiązki światła księżyca
Ah, widzę już kontynuację tego snu.

Ładne.

środa, 4 maja 2011

Polski komentarz do japońskiego trzęsienia ziemi.



Właściwie to komentarz komentarza.

Wszyscy i wszędzie piszą o tym co stało się w Japonii. Oczywiście ja też jestem zaszokowana tym co się stało, (1)ale wiadomo od zawsze, że Japonia znajduje się na płytach tektonicznych gdzie zdarzają się trzęsienia ziemi, a ze względu na to, że trzęsienie ziemi miało miejsce pod wodą, dlatego trzęsienie zakończyło się tsunami.
Zdaję sobie sprawę z tego, że ludzie mieszkający w Japonii znacznie odróżniają się od nas europejczyków, (2)ale i tak wspaniałe jest to, że nie wpadają oni w panikę, a trzymają się razem są solidarni. Wyobraźmy sobie, że spotyka to nas - oczywiście hipotetycznie - jest panika, (3)każdy ucieka w inną stronę z krzykiem, ludzie nie stoją w kolejce po wodę, a rzucają się kto pierwszy to lepszy, każdy walczy o siebie a nie o dobro państwa.
A co do elektrowni atomowych, to uważam, że nie ma co się bać, (4)tam elektrownie są przygotowane na trzęsienia ziemi, problemy z Fukushima I powinny być zniwelowane. Chociaż właśnie doszły do mnie wiadomości, że właśnie stan w elektrowni się pogorszył i w siedmiostopniowej skali awaria jest zaliczona do poziomu szóstego. (5)Dzisiaj wstrząsy wtórne osiągnęły 6 stopni w skali Richtera, tego można było się spodziewać.
Ocena awarii w elektrowni słowa mieszkańca Japonii ( uważam, że ich opinia jest o wiele cenniejsza  niż słowa dziennikarzy lub nawet specjalistów z krajów europejskich bo oni ani nie są na miejscu, a po za tym panikują, nie są spokojni...)-

"Substancje radioaktywne, które wydostały się do atmosfery w wyniku awarii w elektrowni Fukushima I mogą skazić wodę i żywność. - Eksplozje mogą wystawić ludzi na długoterminową radioaktywność, co może zwiększyć ryzyko raka. Chodzi o raka tarczycy, raka kości i hemofilię. Dzieci i płody są szczególnie narażone - ocenia biochemik Lam Ching-wan z Uniwersytetu w Hongkongu. - Dla niektórych jednostek nawet mała ilość promieniowania może zwiększyć ryzyko raka. Im wyższe promieniowanie, tym wyższe ryzyko - dodał Lam, który jest także członkiem Amerykańskiej Rady Toksykologów."

Amerykanie alarmują, że w ich bazie - Yokosuka, która mieści się około 70 km na południe od Tokio wzrosło promieniowanie. Poradzili mieszańcom kompleksu o niewychodzenie z domów, ale jeżeli nie są oni przygotowanie na pozostanie w domach będą musieli wyjść po wodę czy po jedzenie ...

(6)Nam nic nie grozi więc nie ma się co denerwować, ale należy w ramach możliwości pomóc jakoś Japonii w odbudowie.


Ot taki komentarz znaleziony na jakimś blogu.
Teraz czas a mój komentarz. Będę złośliwa. I zgadnijcie gdzie to mam...?
Pozwoliłam sobie "wytłuścić" i ponumerować ulubione fragmenty.
Ocena ogólna: autorka bloga całkowicie umniejszyła rozmiary katastrofy w swojej wypowiedzi. I chyba to mnie najbardziej zdenerwowało. Nie znoszę głupoty i ignorancji - obie są najczęściej przyczynami różnych tragedii...


1. Owszem, wiadomo od zawsze, że Japonia znajduje się na styku płyt tektonicznych (! nie na płytach... !) i wiadomo od zawsze, że kataklizm trzęsienia ziemi jest tam powszechny, ludzie są do tego niejako przyzwyczajeni i co najważniejsze szkoleni od małego jak się zachowywać w razie gdyby zaczęło nimi trząść.

2. Wspaniałe jest to, że nie wpadają w panikę? Kotku, oni są tego nauczeni, od maleńkiego brzdąca! A tak się akurat złożyło, że ostatnie trzęsienie ziemi było najsilniejszym trzęsieniem w ciągu ostatnich 140 lat i objęło obszar 400 km w długości i 160 km w szerokości. 8,8 - 9 w skali Richtera (w zależności od źródła). Japończycy nie mogą panikować kiedy chodzi o ich życie.

3. Ok, nasza polskość to temat rzeka, ale się nie zgodzę. Nie mamy co prawda trzęsień ziemi, a już na pewno nie takich jakie mają w Japonii, ale co z naszymi powodziami ostatnimi? Czyżbyśmy już zapomnieli jak wszyscy wspólnie w pocie czoła robili tamy z worków z piasku? Czy już nie pamiętamy heroicznych wysiłków prostych ludzi do końca walczących o swoje domy, ich solidarności i współpracy?

4. A to akurat jest gówno prawda. Elektrownie są budowane jak każde inne budynki w Japonii, mają co prawda wyższy poziom tolerancji jeśli chodzi o wstrząsy, ale tak silne trzęsienie ziemi z całą pewnością mogło je poważnie uszkodzić, chociaż też mam nadzieję, że zastosowano dodatkowe zabezpieczenia, w razie czego. 

5. No i co z tego, że się można było spodziewać wtórnych wstrząsów? Myślisz, że to w jakikolwiek sposób Japończykom pomaga?

6. Ale Tobie rozumiem lepiej. Chociaż tyle pożytku z tego Twojego posta...


Koniec.
Wyczerpałam cały swój jad. Bleeeh.


A linka do bloga autorki nie podam, bo aż taką świnią nie jestem. Ale w razie jakby kiedyś wpadła na mojego bloga to zapraszam do dyskusji...

wtorek, 12 kwietnia 2011

W co się ubrać, w co się ubrać!?

Japonki ubierają się na przykład tak:






Więcej skanów znajdziecie na blogu Eki. Jest Japonką mieszkającą w USA.
Więc chyba ma pojęcie o japońskiej modzie,
a przynajmniej wie skąd wziąć aktualne magazyny o modzie ;)

Dużo Japonek tak się właśnie ubiera, tak się czesze i tak maluje buzie.
Laleczkowy, przesłodzony i trochę przerysowany wygląd niczym z kreskówki jest w ogóle w całej Azji bardzo popularny, ale uznaje się, że Japonki robią to najlepiej i wszelkie trendy z Japonii trafiają na chłonny grunt u azjatyckich sąsiadów.

Całe szczęście, że nie wszystkie Japonki tak się właśnie stylizują.
Ja osobiście uważam, że azjatki wyglądają trochę dziwnie w platynowych blond włosach... I kolorowych soczewkach... I z tymi trójwymiarowymi tipsami... Tak się zastanawiam - ile takim Japonkom zajmuje to czasu, żeby się "wyszykować do wyjścia"?
Pocieszające jest to, że są kobiety, jak na całym świecie, które nie uważają magazynów o modzie za jedyny słuszny wzorzec, który warto naśladować i stawiają na swój naturalny azjatycki wygląd.

Bo, prawda jest taka, że może i wyglądają w takim wydaniu ładnie, jak urocze laleczki, ale lalki są, jak wiadomo, sztuczne. I takie Azjatki moim zdaniem wyglądają sztucznie. Jakby wyszły na ulicę sauté to ja np. nie rozpoznałabym ich!

piątek, 11 marca 2011

Trzęsienie ziemi w Japonii.


"W Japonii doszło do potężnego trzęsienia ziemi. Wstrząsy miały siłę 8,8 stopni w skali Richtera. Trzęsienie i wysoka na 10 metrów fala tsunami częściowo zniszczyły Tokio i sąsiednie miejscowości. Jest wiele ofiar, rannych i zaginionych. Japończycy walczą z wieloma pożarami, płonie wielka rafineria ropy naftowej.


Do katastrofalnego trzęsienia doszło na północy Japonii, o godz. 14.46 czasu miejscowego. Towarzyszyła mu seria wstrząsów wtórnych, w tym o sile 7,4 stopni w skali Richtera.

Epicentrum znajdowało się około 130 km od wschodniego wybrzeża wyspy Honsiu, a hipocentrum było na głębokości około 10 km. To najsilniejsze wstrząsy od 140 lat.

Katastrofa pochłonęła co najmniej 32 ofiary. Taką liczbę podaje państwowa telewizja, zastrzegając że są to wstępne szacunki i że liczba zabitych może być znacznie większa.

Wśród ofiar śmiertelnych jest sześcioro mieszkańców Tokio i jego północnych okolic. Przywaliły ich elementy uszkodzonych domów. Pozostali - to mieszkańcy północno-wschodnich terenów kraju, których zaskoczyła ogromna fala tsunami, sięgająca niekiedy 10-ciu metrów."

źródło: www.money.pl

To okropne. Trzęsienia ziemi mnie przerażają, mimo że nigdy ich nie doświadczyłam na własnej skórze.

wtorek, 8 marca 2011

Dzień kobiet.

Witam serdecznie kobiety, macham wirtualnym tulipanem i zapraszam do lektury.

The Japan Times opublikował artykuł autorstwa Natalie Koch dotyczący celebracji dnia kobiet w Tokio. Moje tłumaczenie poniżej:

Tokijscy rockerzy w hołdzie kobietom

Jako że dziewczynki skończyły już swoją celebrację Dnia Dziewczynek, mogą z niecierpliwością oczekiwać większego uznania podczas międzynarodowego Dnia Kobiet w dniu 8 marca.


Dzień ten uznaje ważność politycznych, ekonomicznych i społecznych osiągnięć kobiet przez różne aktywności na całym świecie.


Z okazji międzynarodowego Dnia Kobiet w Tokio żeńska część świata muzycznego i artystycznego zebrała się w restauracji The Pink Cow [Różowa Krowa - co za nazwa! - przyp. Chryzantema] na tak zwaną GoGirls Tokyo Music Night odbywającą się 13 marca. Inauguracyjna część celebracji obiecuje noc muzyki na żywo, artystyczne występy a także poważną kobiecą energię zawierającą się w takich artystach jak między innymi japońskie zespoły: rockowy Bo-Peep oraz elektro-rockowy 19 Mirrors.


Owy event jest organizowany przez GoGirls Tokyo, lokalną organizację, której celem jest wzmocnienie oraz dostarczenie możliwości kobietom ze sceny muzycznej.


Cały dochód zebrany z opłat za wejście, ¥2,000, będzie ofiarowany HELP Asian Women's Shelter w Tokio. Jest to schronisko udzielające wsparcia mieszkaniowego w sytuacjach kryzysowych, ponadto udziela wsparcia kobietom w Japonii.


Dalej dziewczyny (i chłopaki) z Tokio!


GoGirls Tokyo Music Night odbędzie się 6 marca w The Pink Cow, Shibuya, Tokio, od 18:30 do 23:30. Wejście od 17:00, wstęp ¥2,000 zawierający jednego drinka. Więcej informacji na gogirlstokyo.yolasite.com


No, to to jest moje tłumaczenie, oryginał znajduje się TUTAJ.

A ja jestem chora i w nosie mam Dzień Kobiet!